sobota, 31 stycznia 2026

 

„WIELKI MARTY” (Marty Supreme), USA 2025


Premiera kinowa: 30 stycznia 2026

Czy możliwe jest nakręcenie biografii fikcyjnego tenisisty stołowego, którą ogląda się z zapartym tchem przez 2,5 godziny, a film nawet na chwilę nie wytraca tempa i poziomu adrenaliny u widzów? Sztuka ta bezbłędnie udała się Joshowi Safdie’mu, którego „Wielki Marty” z tytułową rolą Timothee Chalameta właśnie otrzymał 9 nominacji do Oscara i wkroczył śmiało na ekrany polskich kin.

Marty Mauser to 23-letni amerykański pingpongista absolutnie przekonany o swoim nadprzyrodzonym talencie. Sport, któremu się oddał, nie jest popularny w jego ojczyźnie, dlatego porzuca pracę w salonie obuwniczym wuja i udaje się na turniej do Wielkiej Brytanii. Choć przed wyjazdem udaje mu się zrobić dziecko Rachel (boska rola Odessy A’zion), w Londynie poznaje aktorkę, Kay Stone (Gwynyth Paltrow), z którą – mimo różniącego ich wieku – nawiązuje płomienny romans. Marty jest rzeczywiście wybitnym tenisistą stołowym, ale okazuje się, że są lepsi. Jego nemesis staje się Japończyk, Koto Endo (Koto Kawagutchi), z którym stale rywalizuje w finałach i próbuje wygrać. Niemiłosiernie się przy tym zadłuża, ma coraz więcej wrogów, ale się nie poddaje – jest waleczny, bezczelny i uważa się za niezastąpionego.

Czy fabuła wydaje Ci się zbyt prosta? Otóż prawie każda scena okraszona jest dodatkową perypetią, Marty cały czas spotyka niewłaściwych ludzi, jak choćby właściciela zagubionego psa (świetna rola Abla Ferrary) swojego zwariowanego przyjaciela, Wally’ego (zaskakująca rola Tylera the Creator – przez cały film zastanawiałem się, czy to może być on), czy biznesmana Miltona Rockwella (Kevin O’Leary), męża swojej kochanki, Kay.

Jaki jest Marty? Chalamet tworzy nietuzinkową postać, którą się jednocześnie kocha i której się nienawidzi. Jest bezczelny, cały czas pozostaje w ruchu, nie interesuje go, że niszczy życie wielu osób, bezrefleksyjnie dostaje się do epicentrum dramatycznych wydarzeń, a mimo to nie sposób go nie lubić – za jego niezłomność, błyskotliwość, opiekuńczość i wrażliwość (scena po narodzinach dziecka naprawdę rozbraja). Myślę, że już w marcu Chalamet odbierze za tę rolę Oscara.

Choć akcja filmu rozgrywa się w latach 50-tych, cały obraz – choćby przez fenomenalną ścieżkę dźwiękową i sposób ukazywania rzeczywistości – przywodzi raczej na myśl kinematografię lat 80-tych. Produkcja ma dużo z estetyki tej dekady i to właśnie the Eighties były latami takich spektakularnych karier, jakiej doświadczył Marty Mauser. W filmie można usłyszeć świetne nagrania Alphaville, Petera Gabriela, New Order i The Korgis, a klamrą spinającą są piosenki Tears For Fears – „Change” rozpoczyna projekcję, a „Everybody wants to rule the world” kończy seans i kiedy nagranie rozbrzmiewa w kinie, można naprawdę w uniesieniu opuścić przybytek X muzy.

Film jest, moim zdaniem, świetny – szalony, szybki, nieobliczalny, nieprzewidywalny, pełen szoków, zaskoczeń, niesamowitych zwrotów akcji. Timothee Chalamet gra zjawiskowo, choć irytuje i szarżuje przez cały czas. Świetna jest też Odessa A’zion jako Rachel – aż dziw, że dziewczyna nie otrzymała za film nominacji do Oscara

Lubię takie filmy – prawdziwy rollercoaster scen, postaci i emocji. Czy Ty także polubisz „Wielkiego Marty’ego” i film Cię oszołomi? Przekonaj się sam…

Moja ocena: 10/10

 
„HAMNET” (Hamnet), Wielka Brytania / USA 2025


Premiera kinowa: 23 stycznia 2025

Już dawno żaden film nie wzbudzał tak wielu kontrowersji i tak wielu sprzecznych opinii, jak wyróżniony właśnie ośmioma nominacjami do Oscara „Hamnet” w reżyserii Chloe Zhano. Od recenzji entuzjastycznych, pełnych zachwytu i wzruszenia historią i niezwykłą grą aktorów oraz trafnymi nawiązaniami do twórczości Shakespere’a, po oskarżenia o kicz, rażące błędy scenariuszowe, granie tanim sentymentalizmem i karykaturalne przedstawienie żałoby. Ja z pewnością jestem w grupie entuzjastów.

„Hamnet” to adaptacja bestsellerowej powieści Maggie O’Farrell. To kolejny film o życiu Williama Shakespeare’a, kolejny, w którym sam bard ze Stratfordu nie gra głównej roli. Film opowiada o związku Shakespeare’a (niesamowity Paul Mescal) z Agnes (brawurowa rola Jessie Buckley), a właściwie o narodzinach ich trójki dzieci: Susanny i bliźniąt Judith i Hamneta. Śmierć chłopca wywołuje emocjonalne spustoszenie w rodzinie i na zawsze zmienia relacje między Agnes a Williamem.

Cała trójka dzieci Shakespeare’a gra w filmie wybornie, natomiast rola Jacobi’ego Jupe’a jako Hamneta z pewnością przejdzie do panteonu najlepszych ról dziecięcych w historii. W każdej sekundzie na ekranie chłopiec emanuje wręcz wrażliwością, subtelnością i dobrocią. Wzruszające są sceny, kiedy żegna ojca odjeżdżającego do pracy w londyńskim teatrze, jego miłość do matki i sióstr, jego poświęcenie w obliczu choroby Judith. Możemy mieć nadzieję, że chłopiec nie wytraci swojej pasji i swojego talentu i będzie kontynuował działalność aktorską.

Także Jessie Buckley tworzy jedną z najwybitniejszych żeńskich ról pierwszoplanowych ostatnich lat – jako dziewczyna z lasu, przepowiadająca przyszłość zielarka z sokołem na ramieniu, która zdobyła serce młodego Shakespeare’a i właściwie sama wychowała trójkę jego dzieci, podczas gdy dramatopisarz i aktor rozwijał swoją sceniczną karierę w Londynie. Buckley poraża swoim talentem w scenie śmierci Hamneta, jest też doskonała, kiedy dociera do londyńskiego Globe Theatre na premierę dramatu „Hamlet”, inspirowanego śmiercią Hamneta. Zbiorowa scena premiery przedstawienia jest jedną z najlepszych w całym filmie i intrygująco ukazuje katharsis przez sztukę.

Dla mnie – jako anglofila i nauczyciela języka angielskiego – film był duchową i kulturową ucztą. Nie ważne jest, ile w obrazie było literacko-filmowej improwizacji i fikcji. Wizerunek Anglii z przełomu XV i XVI wieku, stroje, realia sprawiały, że choć film rzeczywiście nie ma wartkiej akcji, ogląda się go z zachwytem i rewerencją. Obraz średniowiecznego Stratfordu, piękne zdjęcia natury autorstwa Polaka, Łukasza Żala (żal to ogromny, że Żal nie otrzymał nominacji do Oscara za ten film), znakomite kostiumy autorstwa Polski, Małgosi Turzańskiej (tu kostiumolożce w udziale przypadła nominacja Amerykańskiej Akademii Filmowej), piękna muzyka Maxa Richtera czynią film wyjątkowym i wybitnym.

„Hamnet” nie jest filmem dla każdego odbiorcy. To wolno płynąca fabuła, bolesny obraz żałoby po utracie dziecka, twórcza wizja życia w Anglii w czasach elżbietańskich. To film, po obejrzeniu którego trudno jest się otrząsnąć. Dla mnie pozycja genialna.

Moja ocena: 10/10

 TOP 60 – LISTA PRZEBOJÓW TRÓJKI – ROK 1996 – MOJE PODSUMOWANIE

Dziś powracam do mojego cyklu - prezentuję roczne podsumowania Listy Trójki (TOP 60) widziane moimi oczami – moja kolejność tych sześćdziesięciu najważniejszych nagrań roku. Dziś rok 1996.

To był z pewnością rok Britpopu, którym się bezgranicznie fascynowałem, ale fenomen nie znalazł swojego potwierdzenia na Liście Trójki. Bardzo śmiało na szczyt wspięła się Alanis Morissette, a George Michael wydał płytę „Older” – jeden z najlepszych albumów lat 90-tych. Madonna śpiewała piosenki z musicalu „Evita” – byłem zachwycony. Coraz lepiej radziła sobie Justyna Steczkowska, a z nowości oczarowała mnie grupa Firebirds. Na świecie to był rok Spice Girls – aż trzy single zespołu znalazły się w TOP 10 największych przebojów roku w Wielkiej Brytanii. Kasia Stankiewicz dzielnie zastąpiła w Varius Manx Anitę Lipnicką, która wydała piękną płytę solową. To był też rok Celine Dion, ale artystka, niestety, nigdy nie skradła muzycznie mojego serca. Dla mnie najważniejszym wydarzeniem roku był powrót Urszuli po długich latach artystycznego niebytu – płyta „Biała droga” mnie zachwyciła, choć zawsze wolałem Urszulę popową – z lat 80-tych.

Oto mój subiektywny obraz podsumowania Listy Przebojów Trójki w roku 1996. W nawiasie zamieszczam pozycję z oficjalnego podsumowania LP3. Enjoy!

60. BIG CYC Makumba (5)
59.
ROBERT GAWLIŃSKI Jasne ulice (53)
58. QUEEN You don’t fool me (26)
57. CLOSTERKELLER Władza (44)
56. FOOL’S GARDEN Lemon tree (37)
55. METALLICA Until it sleeps (4)
54. MICHAEL JACKSON They don’t care about us (11)
53. MAREK KOŚCIKIEWICZ Tylko błękit (56)
52. ROBERT CHOJNACKI & PRZYJACIELE Budzikom śmierć (32)
51. CELINE DION Falling into you (18)
50. CELINE DION It’s all coming back to me noe (46)
49. QUEEN Heaven for everyone (52)
48. TINA ARENA Show me heaven (48)
47. KASIA KOWALSKA Chcę znać swój grzech (27)
46.
KASIA KOWALSKA A to co mam (40)
45. T-RAPERZY ZNAD WISŁY Taki ze mnie Maxi Kaz (33)
44.
BABYLON ZOO Spaceman (54)
43. COOLIO & L.V. Gansta’s Pradise (41)
42. MICHAEL JACKSON Earth song (21)
41. CELINE DION Because you loved me (24)
40. BLENDERS Ciągnik (7)
39. PHIL COLLINS Dance into the night (35)
38. URSZULA Ja płaczę (58)
37.
MAANAM Mówią, że miłość mieszka w niebie (57)
36.
ROBERT CHOJNACKI & PRZYJACIELE Niecierpliwi (14)
35. STING Let your soul be your pilot (45)
34.
KASIA KOWALSKA Coś optymistycznego (20)
33. THE CRANBERRIES Salvation (25)
32. MYSLOVITZ Peggy Brown (60)
31.
URSZULA Niebo dla Ciebie (12)
30. FUGEES Killing me softly (23)
29. R.E.M. E-Bow the letter (38)
28. ADAM CLAYTON & LARRY MULLEN JR Theme from Mission Impossible (16)
27.
JUSTYNA STECZKOWSKA Oko za oko (48)
26.
EROS RAMAZZOTTI Piu bella cosa (3)
25. JOAN OSBORNE One of us (36)
24. TINA TURNER GoldenEye (29)
23. STING I was brought to my senses (9)
22.
KASIA NOSOWSKA Jeśli wiesz, co mam powiedzieć (8)
21.
GEORGE MICHAEL Fastlove (22)
20. JUSTYNA STECZKOWSKA Grawitacja (19)
19. ALANIS MORISSETTE Head over feet (34)
18.
MAANAM Po to jesteś na świecie (50)
17. HEY Wczesna jesień (39)
16. GRZEGORZ Z CIECHOWA Piejo kury piejo (42)
15.
TINA TURNER On silent wings (3)
14. DESU Życie cudem jest (30)
13. NENEH CHERRY Woman (49)
12. GEORGE MICHAEL Jesus to a child (31)
11. NICK CAVE & KYLIE MINOGUE Where the wild roses grow (47)
10.
KAYAH Fleciki (15)
9. ANITA LIPNICKA I wszystko się może zdarzyć (13)
8.
FIREBIRDS Harry (28)
7. MADONNA You must love me (59)
6.
VARIUS MANX Orła cień (2)
5. EDYTA BARTOSIEWICZ Ostatni (10)
4.
EVERYTHIG BUT THE GIRL Missing (51)
3. ALANIS MORISSETTE Ironic (1)
2. MADONNA You’ll see (6)
1. URSZULA Na sen (17)



czwartek, 29 stycznia 2026

 

„CZAS KRUKA” (The Thing with Feathers), Wielka Brytania 2025


Premiera kinowa: 28 listopada 2025

Wreszcie udało mi się obejrzeć głośny brytyjski dramat „Czas kruka” z bardzo dobrą rolą Benedicta Cumberbatcha na podstawie powieści Maxa Portera i chciałbym podzielić się swoimi obserwacjami na temat filmu.

Po nagłej śmierci żony młody grafik i ilustrator (Cumberbatch) zostaje sam w londyńskim mieszkaniu z dwoma małymi synkami. Jest całkowicie zagubiony, gdyż dotychczas chłopcami głównie zajmowała się żona. Pogrążony w żałobie, z trudem przygotowuje chłopcom śniadania, znajduje stroje gimnastyczne na zajęcia sportowe, pomaga chłopcom zasnąć. Jednocześnie musi zarabiać na utrzymanie rodziny i pracować nad ilustracjami do książki o kruku. Nieoczekiwanie kruk przyjmuje zmaterializowaną, monstrualną formę i pojawia się w życiu ojca i chłopców, siejąc strach i spustoszenie w rodzinie.

Tajemniczy kruk to metafora żałoby, rozpaczy po utracie najbliższego członka rodziny. To długotrwały i ciężki proces powrotu do akceptowalnej rzeczywistości. Sceny, w których pojawia się kruk, zmieniają dramat w horror gotycki – mroczny, tajemniczy, przerażający. Postać ptaka budzi grozę, panikę, strach. Efekty specjalne naprawdę robią wrażenie.

Bardzo mocną stroną filmu jest rola zdruzgotanego ojca. Cumberbatch przekonuje od pierwszej sceny powrotu do pustego domu po pogrzebie po ostatnią wzruszającą scenę na plaży. Film daje aktorowi szansę na zaprezentowanie ogromnej dozy wrażliwości, pełnej gamy emocji, a Cumberbatch pokazuje wszystko w naturalny, bardzo ludzki sposób. Dobre role chłopców, rozdartych po przedwczesnym odejściu mamy, grają bracia Richard i Henry Boxallowie – przekonujące dziecięce role.  

Czy zatem „Czas kruka” to film udany? Nie do końca. Film jest bardzo dziwny, wywołuje strach i niepewność, sceny z krukiem naprawdę przerażają. To z jednej strony bardzo nowatorskie podejście, z drugiej strony od dramatu o żałobie oczekiwałbym jednak więcej subtelności, wyczucia, wyciszenia. Dobre jest natomiast zakończenie filmu, które daje widzom wiele nadziei…

„Czas kruka” to film specyficzny, choć potrzebny.  To nowe, inne spojrzenie na problem śmierci, radzenia sobie z problem utraty kogoś bliskiego i wychodzenia z żałoby.

Moja ocena: 6/10

sobota, 24 stycznia 2026

 

„FRANKENSTEIN” (Frankenstein), USA / Meksyk 2025


„Frankenstein, czyli współczesny Prometeusz” autorstwa Mary Shelley to jedna z najwybitniejszych powieści angielskich. Nic zatem dziwnego, że po dzieło chętnie sięgają filmowcy, tworząc nowe adaptacje klasycznej powieści. Ostatnio o „Frankensteina” upomniał się meksykański wizjoner kina Guillermo del Toro, który stworzył genialną filmową wersję powieści, dostępną na Netflixie (film nie miał oficjalnej dystrybucji kinowej). Film otrzymał właśnie 9 nominacji do Oscara.

Tytułowym bohaterem filmu jest szalony i zdeterminowany naukowiec, Doktor Victor Frankenstein (genialny Oscar Isaac), który poświęca swoje życie, by ożywić martwego człowieka. Dzięki wsparciu finansowemu pana Harlandera (znakomity Christoph Waltz), z fragmentów zwłok poległych żołnierzy i ofiar kary śmierci tworzy monstrum, w które udaje się mu tchnąć życie (wybitna rola Jacoba Elordi’ego). Opętany wizją walki życia ze śmiercią naukowiec nie jest w stanie przewidzieć, że wykreowana przez niego maszkara może posiadać emocje i uczucia, może nauczyć się myśleć i mówić, a przede wszystkim odczuwać potrzebę bliskości drugiego człowieka…

Film od początku do końca jest wybitny. Od pierwszych chwil po końcowe napisy trzyma w napięciu, niepewności i ogromnym skupieniu. W obrazie odnajdziemy wiele spektakularnych scen – choćby sceny na statku, kiedy monstrum próbuje odnaleźć Victora i zemścić się na nim za obdarzenie go nieśmiertelnością, czy momenty tworzenia potwora przez Doktora Frankensteina w zamku Harlandera.

Oscar Isaac jako Frankenstein, opętany żądzą zawładnięcia kwestii życia i śmierci, tworzy jedną z najwybitniejszych ról w swoim dość już bogatym dorobku artystycznym, ale to młody australijski aktor Jacob Elordi „kradnie” ten film. Każda scena z udziałem Elordi’ego jako potwora jest udana, absorbująca, poruszająca. Od jakiegoś czasu trwa histeria związana z aktorem, ale do tej pory jej nie ulegałem. Elordi nie przypadł mi do gustu jako Elvis Presley w filmie „Priscilla”, gdzie zdecydowanie przyćmiła go Cailee Spaeny (w dodatku wypadł znacznie gorzej od Austina Butlera, który zagrał Presleya rok wcześniej u Baza Luhrmanna), w „Saltburn” większą uwagę skupił na sobie niezwykły Barry Keoghan, ale „Frankenstein” należał już do Elordi’ego – aktor otrzymał właśnie nominację do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. A już za niespełna trzy tygodnie w kinach pojawi się kolejna produkcja z Elordi’m – tym razem w najnowszej adaptacji „Wichrowych Wzgórz” wcielił się w rolę Heathcliffa. Już się nie mogę doczekać!

„Frankenstein” to przede wszystkim film o samotności, o tym, że każdy z nas walczy o uczucia, o bliskość innego człowieka. W filmie jest to zobrazowane przez odwzajemnioną miłość potwora do Claire, pięknej żony Victora (stworzona do tej roli Mia Goth). Cała historia jest niezwykle poruszająca i jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że to jak dotąd najlepsza adaptacja „Frankensteina”, adaptacja fenomenalna i arcydzielna, przewyższająca kunsztem filmowym nawet uważaną za doskonałą wersję Kennetha Branagha z Robertem De Niro w roli potwora (z roku 1994). Film ujął mnie swoim rozmachem, gotyckością, wielkimi kreacjami aktorskimi, kostiumami, porażająco smutną historią, emocjonalnością i nowatorstwem. Na uznanie zasługuje też piękna ścieżka filmowa stworzona przez Alexandre’a Desplata.

Bardzo gorąco polecam tę piękną, wzruszającą historię. Szkoda tylko, że nie można jej zobaczyć na dużym ekranie.

Moja ocena: 10/10

 

„WIELKA WARSZAWSKA”, Polska 2025

Premiera kinowa: 23 stycznia 2026


Pora na pierwszą w tym roku recenzję polskiej produkcji – to trzymająca w napięciu „Wielka Warszawska” Bartłomieja Ignaciuka.

Końcówka moich ukochanych lat 80-tych. Młody dżokej z Sopotu, Krzysztof (świetna rola niezawodnego Tomasza Ziętka), syn stajennego (bardzo dobry drugi plan Ireneusza Czopa) marzy o zawodowej karierze i wyścigach na Służewcu. Bez przerwy ćwiczy, jest w konflikcie z ojcem, który odradza mu profesjonalne gonitwy. Niespodziewanie nadarza się okazja udziału w wyścigu na Służewcu. Krzysztof nieoczekiwanie wygrywa i wkracza w brudny, skorumpowany świat hazardu, kontrolowanego przez mafię. Jak w tej sytuacji poradzi sobie młody, skromny chłopak?

Film trzyma napięcie. Obserwujemy wyścigi konne, ukazane w niepowtarzalny, spektakularny sposób – brawa dla operatora za zdjęcia. Przez cały czas sekundujemy też Krzysztofowi – nie tylko, żeby wygrywał, ale żeby też ocalił swoje człowieczeństwo. Ziętek jest znakomity w tej moralnie dwuznacznej roli, fizycznie i psychologicznie jest stworzony, by zagrać dżokeja Krzyśka w „Wielkiej Warszawskiej”.

Film to także cała plejada znakomitych ról drugoplanowych – rozpoczynając od wspomnianego Ireneusza Czopa, jako Kajtka, ojca chłopaka. Zapadające w pamięć role tworzą także Marcin Bosak jako przestępca Omar (nie przepadam za tym aktorem, ale tu jest po prostu bardzo dobry), Tomasz Sapryk jako trener Krzyśka, mistrz drugiego planu – Andrzej Konopka jako Zigi – nielegalny bukmacher, świetny Mirosław Kropielnicki jako lubiący wyścigi Pan Ryszard – szef mafii, czy Agnieszka Żulewska w nietypowej dla siebie roli prostytutki Ireny.

Film ukazuje trudne lata początków transformacji, lata nielegalnych transakcji, gdzie rządzą brudne pieniądze, przekręty, przestępstwa, bezwzględność i okrucieństwo. Nutę nostalgii ociepla doskonała ścieżka dźwiękowa z wieloma szlagierami z lat 80-tych, jak choćby „Simple story” Maanamu, „Strzeż się tych miejsc” grupy Klaus Mitffoch, „Just like heaven” The Cure, czy „Everywhere” Fleetwood Mac.

Obok błyskotliwego aktorstwa najmocniejszą stroną filmu jest wartka akcja – sceny sportowe przeplatane zapierającymi dech w piersiach momentami, kiedy Krzysztofowi grozi realne niebezpieczeństwo, podtrzymują energię filmu.

Od początku miałem wrażenie, że „Wielka Warszawska” będzie dobrym polskim filmowym rozpoczęciem roku i na szczęście intuicja mnie nie zawiodła. Film z Tomaszem Ziętkiem jest zdecydowanie wart uwagi. Polecam!

Moja ocena: 7,5/10

 „POMOC DOMOWA” – FILM I LITERACKI PIERWOWZÓR

Dziś o książce i jej filmowej adaptacji – „Pomoc domowa”.

Zacznijmy od książki. Wszak na początku było słowo…

FREIDA McFADEN „Pomoc domowa”, Wydawnictwo Czwarta Strona 2023


Przeczytałem o tej książce, że zawiera wiele zaskakujących zwrotów akcji. I to prawda. 26-letnia atrakcyjna Millie po dziesięciu latach opuszcza zakład penitencjarny i za wszelką cenę próbuje znaleźć pracę. O dziwo, znajduje ją dość szybko jako pomoc domowa w posiadłości niezwykle zamożnej rodziny Winchesterów: Niny, Andrew i ich siedmioletniej córeczki Cecelii. Wprawdzie pokój służbowy, w którym zamieszkuje, jest klaustrofobicznie mały, ale i tak wydaje się luksusem w porównaniu z mieszkaniem w samochodzie.

Do obowiązków Minnie należy utrzymanie domu, gotowanie i opieka nad dziewczynką. I wszystko byłoby wprost bajeczne, gdyby nie wychodzące na światło dzienne makabryczne fakty dotyczące pani domu. Sielanka i zachłyśnięcie się pracą u Winchesterów szybko zmieniają się w koszmar. Czy pozostająca na zwolnieniu warunkowym z więzienia Minnie poradzi sobie z tą sytuacją?

Książka napisana jest bardzo sprawnie (podobnie jak polski przekład opracowany przez Elżbietę Pawlik). Trudno oderwać się od zaskakującej fabuły i to prawda, że rozwój akcji pełen jest niespodziewanych zwrotów. Widać, że McFaden, prywatnie lekarka, ma zmysł do tworzenia porażających historii i żywych, intrygujących postaci. Zarówno Millie, jak Nina i Andrew, budzą sprzeczne emocje i ciekawie poznaje się ich zagmatwane losy. Każdy szczegół w książce ma znaczenie i lekturę trzeba czytać uważnie, bo pewne wydarzenia zostają wyjaśnione w dalszym biegu akcji.

Książkę czyta się bardzo dobrze i to naprawdę ciekawy thriller – doskonały na długie, mroźne wieczory tego sezonu.

Moja ocena: 8/10

A teraz kilka słów o filmowej adaptacji.

„Pomoc domowa” (The Housemaid), USA 2025


Film w reżyserii Paula Feiga jest dość wierną adaptacją powieści „Pomoc domowa” Freidy McFaden. W rolę Millie – gosposi z przeszłością – wciela się będąca bożyszczem Ameryki atrakcyjna Sydney Sweeney. Rola niezrównoważonej psychicznie Niny przypadła bardzo dobrej Amandzie Seyfried, zaś przystojnego i nieomal nieskazitelnego pana domu, Andrew, gra Brandon Sklenar (najbardziej znany bodaj z roli w „It ends with us” z Blake Lively).

Film ogląda się dobrze, ma dobry scenariusz, a cała historia jest na tyle zajmująca, że dwie godziny seansu mijają niepostrzeżenie. W filmie jest trochę jak w „Twin Peaksie” – nic nie jest tym, czym się wydaje. Muszę przyznać, że mam problem z grającą główną rolę Sydney Sweeney – choć jest stworzona do tej – potrafi zagrać skromną kandydatkę na pomoc domową, by przeistoczyć się w wampa i gra poprawnie, ale nie mogę zdobyć się na sympatię do aktorki. Przekonała mnie do siebie w „Reality”, ale później już zawsze było gorzej. Dużo lepiej aktorsko wypada Amanda Seyfried – ale to już doświadczona gwiazda, która ponownie otarła się w tym roku o nominację do Oscara – tym razem za film „Testament Ann Lee”. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie filmowego Andrew, ale Sklenar nie jest zły w tej roli.

O filmowej jatce i wszystkich zaskoczeniach trudno zapomnieć i film jest naprawdę niezłym thrillerem, choć muszę przyznać, że bardziej podoba mi się literacki pierwowzór „Pomocy domowej”, stąd wyższa nota za powieść. Polecam.

Moja ocena: 7/10


wtorek, 6 stycznia 2026

 

TOP 100 – MOJE FILMY 2025 ROKU


Pora na jeden z najważniejszych topów, które corocznie publikuję na początku stycznia – Moje filmy roku. W ubiegłym roku udało mi się zobaczyć 108 filmów w kinie – minimum (setka) zostało wykonane z małą nadwyżką. A prezentuję TOP 109, bo zdecydowałem się na uwzględnienie jednej produkcji streamingowej – fantastycznego „Żywy czy martwy: Na noże”. Ubiegły rok nie był jakiś wybitny dla kina, ale myślę, że TOP 16 to naprawdę solidne pozycje. Cieszę się, że do TOP 10 trafiły trzy polskie filmy, a „Innego końca nie będzie” uważam za rewelację. Rok 2025 to także jeden z najlepszych horrorów mojego życia – niesamowite „Zniknięcia” – a teraz trzymam mocno kciuki za Oscara dla Amy Madigan za rolę ciotki Gladys w tym filmie. A mój zwycięzca? Myślę, że będę dość oryginalny w wyborze filmu roku i ta produkcja nie będzie numerem 1 już na żadnej innej liście. Złoty medal przypadł tym razem brazylijskiemu obrazowi „I’m still here” – nakręconej w stylu lat 70-tych opowieści o losach rodziny w czasie wojskowej dyktatury z przejmującą rolą Fernandy Torres, za którą aktorka otrzymała Złoty Glob i nominację do Oscara. O tym filmie w 2025 roku było na świecie bardzo głośno. Przez nasze kina przeszedł praktycznie niezauważony, a to piękna i wzruszająca opowieść.

Życzę wszystkim kinomanom, żeby rok 2026 okazał się dla wszystkich wyjątkowy, żeby każda wizyta w kinie kończyła się uniesieniem i pozytywnymi emocjami i żeby łatwiej było odnaleźć czas na filmowe seanse. Wszystkiego dobrego. Zostawiam Państwa z moim subiektywnym TOP 100 najlepszych filmów roku 2025. Enjoy!

109. Nikt 2 (Nobody 2)
108. Że co? Że jak? (I don’t understand you)
107. Pani od polskiego
106. Misie
105. Kleks i wynalazek Filipa
104. Pieprzyć Mickiewicza 2
103. Wujek foliarz
102. Pod szarym niebem
101. Fantastyczna 4: Pierwsze kroki (The Fantasic Four: first steps)
100. Minecraft (Minecraft: Film)
99. 100 dni do matury
98. 13 dni do wakacji
97. Amator (The Amateur)
96. Koszmar minionego lata (I know what you did last summer)
95. Przyjaciółki (Trois amies)
94. Boska Sarah Bernhardt (Sarah Bernhardt la divine)
93. Fenicki układ (The Phoenician Scheme)
92. Zamach na papieża
91. Gdyby nie ty (Regretting you)
90. Anakonda (Anaconda)
89. Exit 8 (8-ban deguchi)
88. Święta noc
87. Pan Wilk i spółka 2 (The bad guys 2)
86. Zakręcony piątek 2 (Freakier Friday)
85. Follemente. W tym szaleństwie jest metoda (Follemente)
84. Eden (Eden)
83. Dalej jazda
82. Szpiedzy (Black Bag)
81. Naga broń (The naked gun)
80. Mufasa: Król lew (Mufasa: The Lion King)
79. Superman (Superman)
78. Niech płonie (Casa en flames)
77. Pięć koszmarnych nocy 2 (Five nights at Freddy’s 2)
76. Państwo Rose (The Roses)
75. Małe miłości (Los pequenos amores)
74. Legenda Ochi (The Legend of Ochi)
73. Ukryty motyw (Vogter)
72. 28 lat później (28 years later)
71. O psie, który jeździł koleją 2
70. Uwierz w Mikołaja 2
69. Towarzysz (Companion)
68. Skomplikowani (Spitsville)
67. Sztuka pięknego życia (We live in time)
66. Fremont (Fremont)
65. Queer (Queer)
64. Elio (Elio)
63. Jurassic World: Odrodzenie (Jurassic World: Rebirth)
62. Nosferatu
61. Obecność 4: Ostatnie namaszczenie (The Conjuring: Last rites)
60. Vinci 2
59. Trzy miłości
58. Życie Chucka (The Life of Chuck)
57. Materialiści (Materialists)
56. Mission: Impossible – The Final reckoning (Mission: Impossible – The Final reckoning)
55. Bambi. Opowieść leśna (Bambi. L’histoire d’une vie dans les bois)
54. Przepiękne
53. Jak wytresować smoka (How to train your dragon)
52. Iluzja 2 (Now you see me: now you don’t)
51. Stop making sense (Stop making sense)
50. Nasienie świętej figi (Danaye anijr-e moabad)
49. Wszystkie odcienie światła (All we imagine as light)
48. Emilia Perez (Emilia Perez)
47. Norymberga (Nuremberg)
46. Chopin, Chopin!
45. Brzydka siostra (Den stygge stresosteren)
44. Apetyt na więcej. La cocina (La cocina)
43. W pokoju obok (La habitacion de al. lado)
42. Imago
41. Pewnego razu w Paryżu (La venue del’avenir)
40. Rocznica (Anniversary)
39. Miłość (Kjaerlighet)
38. Franz Kafka (Franz)
37. Smashing Machine (The Smashing Machine)
36.Złodziej z przypadku (Caught stealing)
35. September 5 (September 5)
34. The Outrun (The Outrun)
33. Skrzyżowanie
32. Wicked: Na dobre (Wicked: For Good)
31. F1 (F1)
30. To nie mój film
29. Bridget Jones: Szalejąc za facetem (Bridget Jones. Mad about the boy)
28. Diva futura (Diva futura)
27. Maria Callas (Maria)
26. Ne Zha 2. W krainie potworów (Nezha: mo tong nao hai)
25. Światłoczuła
24. Sorry, baby (Sorry baby)
23. The last showgirl (The last showgirl)
22. Po polowaniu (After the hunt)
21. Bird (Bird)
20. Babygirl (Babygirl)
19. Kompletnie nieznany (A Complete unknown)
18. Dom dobry
17. Dziewczyna z igłą (Pigen med. Nalen)
16. Diamenty (Diamanti)
15. LARP. Miłość, trolle i inne questy
14. Teściowie 3
13. Springsteen: Ocal mnie od nicości (Springsteen: Deliver me from nowhere)
12. Żywy czy martwy: Film z serii Na noże (Wake up dead man: A knives out mystery)
11. Lilo & Stitch
10. Utrata równowagi
9. The Brutalist (The Brutalist)
8. Ministranci
7. Bugonia (Bugonia)
6. Flow (Flow)
5. Grzesznicy (Sinners)
4. Jedna bitwa po drugiej (One battle after another)
3. Zniknięcia (Weapons)
2. Innego końca nie będzie
1. I’m still here (Ainda estou aqui)

niedziela, 4 stycznia 2026

 

„ŚCIEŻKI ŻYCIA” (The Salt Path), Wielka Brytania 2024


Premiera kinowa: 2 stycznia 2026

Zastanawiałem się, czy na pierwszą tegoroczną recenzję wybrać mój film ‘sylwestrowy”, czy pierwszy film rzeczywiście obejrzany w 2026 roku, ale ponieważ „Ścieżki życia” Marianne Elliott to film piękny, mądry i godny rekomendacji, wybieram właśnie pierwszą premierę A.D. 2026.

Raynor (genialna Gillian Anderson) oraz Moth (Jason Isaacs) to brytyjskie małżeństwo, które prowadzi gospodarstwo agroturystyczne. Mają już prawie samodzielne dzieci, które kończą studia. Na skutek nieprzemyślanych inwestycji praktycznie z dnia na dzień tracą dom i wszystkie swoje zasoby. Do tego okazuje się, że Moth cierpi na nieuleczalną chorobę systemu nerwowego CBD, która utrudnia mu poruszanie się i komunikację.

Z drobnymi pieniędzmi w kieszeni dojrzali już małżonkowie decydują się spędzić rok na wędrówce wzdłuż południowo-zachodniego brytyjskiego wybrzeża. Pokonują piętrzące się trudności, walcząc z pogodą i własnymi słabościami, ale ich nadmorska, słona ścieżka pozwala im na nowo poznać siebie, zrozumieć na czym polega siła miłości i bycia razem, uwierzyć w dobro i w lepszą przyszłość.

Raynor przez cały czas sporządza notatki na marginesie przewodnika, który służy im pomocą w czasie wędrówki. Z czasem jej notatki zostają opublikowane i stają się światowym bestsellerem.

Film jest poruszający, głęboki i bardzo prawdziwy. Ogromna tu zasługa aktorów. Gillian Anderson – pamiętna agentka Dana Scully z „Archiwum X” – jest fenomenalna. Całkowicie się obnaża, odsłania ciało i emocje, gra bez makijażu. Sądzę, że to najważniejsza rola jej życia. Idealnie uzupełnia ją Jason Isaacs – silny mężczyzna, głowa rodziny, który traci wszystko – zdrowie, pracę, dom, a mimo to jest niezłomny.

Film jest naprawdę mądry – uczy pokory wobec życia, ale pokazuje też, że nigdy nie można się poddawać, że trzeba walczyć, bo w człowieku drzemią nieograniczone pokłady siły. W całej tej przykrej, ponurej, niezwykle pesymistycznej sytuacji odnajdujemy dużo wiary i optymizmu. Pokłady nadziei wędrującym Raynor i Mothowi dają także napotkani ludzie – inni piechurzy, mieszkańcy nadmorskim miejscowości na szlaku, pracownicy przydrożnych barów i pubów.

„Ścieżki życia” to nie jest film łatwy i przyjemny, choć fotografie klifów, widoki morza i brytyjskiego nabrzeża są naprawdę spektakularne. To film trudny, zmuszający do myślenia, ale dający dużo nadziei, a tego nam na początku nowego roku z pewnością potrzeba.

Moja ocena 7,5/10

sobota, 3 stycznia 2026

 

V TOP RADIA 357 – MOJE WRAŻENIA
I PODSUMOWANIA


Za nami V Top Radia 357 – to wprost niewiarygodne, że już piąty… Dziennikarze naszej ulubionej stacji zaserwowali nam trzy wspaniałe dni z 309 piosenkami oficjalnie zaprezentowanymi przez Marcina Cichońskiego, Kasię Nowicką Novikę, Antoniego Grudniewskiego, Mateusza Fusiarza, Bisiora, maję Piskadło, Piotra Stelmacha, Marcina Łukawskiego, Marka Niedźwieckiego i – the last but not the least – Olę Budkę (nie zapominając o PrzedTopie Tomasza Smokowskiego). Słuchałem prawie cały czas przez trzy dni i prowadzący zaskoczyli mnie przesympatyczną atmosferą, którą tworzyli oraz całą gamą ciekawostek o prezentowanych utworach.

A dodatkowych emocji dostarczyli sami głosujący, bo w zestawieniu był naprawdę spory ruch, pojawiło się wiele zaskoczeń, a pierwsza dziesiątka potrafiła zmrozić krew w żyłach niejednemu słuchaczowi. Głosy można było oddać na 155 spośród 1967 utworów. Głosowała szokująco wysoka liczba słuchaczy: 20 596 patronów. Nic dziwnego, że w zestawieniu pojawiło się wiele zaskakujących zmian.

W TOP 357 pojawiło się aż 28 nowości – utworów, które wcześniej w tym oficjalnym zestawieniu nie było. Oto one:

357. Frank Sinatra STRANGERS IN THE NIGHT
352. Fool's Garden LEMON TREE
350. Billy Joel UPTOWN GIRL
345. Midnight Oil BEDS ARE BURNING
343. Malcolm McLaren & Catherine Deneuve PARIS PARIS
338. Roxy Music AVALON
335. Pet Shop Boys ALWAYS ON MY MIND
332. The Boomtown Rats I DON'T LIKE MONDAYS
330. Bryan Ferry Don't Stop The Dance
329. America A HORSE WITH NO NAME
328. Dave Brubeck Quartet TAKE FIVE
329. Zaz Si jamais j'oublie
318. Amy Macdonald THIS IS THE LIFE
314. Bruce Springsteen I'm On Fire
313. Belinda Carlisle HEAVEN IS A PLACE ON EARTH
312. Bryan Adams HEAVEN
299. Whitney Houston I HAVE NOTHING
283. Dalida & Alain Delon PAROLES, PAROLES
278.David Gilmour Between Two Points (feat. Romany Gilmour)
273. Roberta Flack KILLING ME SOFTLY WITH HIS SONG
268. Alannah Myles BLACK VELVET
265. Mark Knopfler's Guitar Heroes Going Home (Theme From Local Hero)
260. Bill Medley & Jennifer Warner (I've Had) The Time of My Life
247. Jennifer Rush THE POWER OF LOVE
221. Ozzy Osbourne DREAMER
180. Black Sabbath CHANGES
160. Ozzy Osbourne Mama I'm Coming Home
148. Billie Eilish Birds of a Feather

Wśród pięciu najwyżej notowanych nowych utworów aż trzy wykonuje Ozzy Osbourne lub jego grupa Black Sabbath. Jest to z pewnością pokłosie odejścia Artysty w ubiegłym roku.

Aż 15 nowych piosenek pojawiło się w TOP 100:

100. Whitney Houston I WILL ALWAYS LOVE YOU (+11)
95. Patrick Swayze SHE'S LIKE THE WIND (+58)
94. Alanis Morissette IRONIC (+27)
93. Chuck Mangione CHILDREN OF SANCHEZ (+106)
92. Nick Cave & Kylie Minogue WHERE THE WILD ROSES GROW (+10)
91. Chris de Burgh THE LADY IN RED (+79)
89. ABBA THE WINNER TAKES IT ALL (+39)
87. Aerosmith DREAM ON (+16)
74. Bronski Beat SMALLTOWN BOY (+41)
70. Bobby McFerrin DON'T WORRY, BE HAPPY (+118)
66. Queen & David Bowie Under Pressure (+39)
65. Berlin TAKE MY BREATH AWAY (+55)
61. Black WONDERFUL LIFE (+58)
50. Tina Turner & David Bowie Tonight (live) (+64)
49. David Bowie & Pat Metheny THIS IS NOT AMERICA (+59)

Zwraca uwagę dość duża siła utworów z lat 80-tych. Aż 10 z 15 nowości to właśnie utwory z tej dekady. W całym zestawieniu hity z lat 80-tych radziły sobie bardzo dobrze.

Oznaczało to, że 15 utworów musiało pożegnać się z setką najlepszych:

101. Queen The Show Must Go On (-52)
104. Joy Division LOVE WILL TEAR US APART (-12)
105. Michael Jackson BILLIE JEAN (-25)
109. Leonard Cohen HALLELUJAH (-23)
111. Queen Innuendo (-53)
112. The Cure LULLABY (-29)
117. Deep Purple PERFECT STRANGERS (-17)
118. Metallica Master Of Puppets (-68)
125. The Beatles HEY JUDE (-26)
127. Pink Floyd SHINE ON YOU CRAZY DIAMOND (-68)
128. Pink Floyd HEY YOU (-64)
134. Pearl Jam JEREMY (-59)
146. Metallica One (-85)
149. Metallica The Unforgiven (-86)
169. Metallica Enter Sandman (-71)

Największe spadki w obrębie TOPu 357 należały do następujących piosenek:

331. Queen I WANT TO BREAK FREE (-165) (spadek z pozycji 166)
331. Queen DON’T STOP ME NOW (-156) (spadek z pozycji 181)
295. Queen RADIO GAGA (-143) (spadek z pozycji 152)
254. Queen WE ARE THE CHAMPIONS (-127) (spadek z pozycji 127)
346. Pearl Jam BLACK (-115) (spadek z pozycji 231)
224. Pink Floyd Time (-114) (spadek z pozycji 110)

To zestawienie okazało się prawdziwym Armagedonem, większość nagrań grupy leciała na łeb, na szyje w dolne rejony listy, a apogeum klęski Freddie’go i Przyjaciół nastąpiła w TOP 10.

Największe awanse w obrębie TOPu 357 należały do następujących piosenek:

161. Ben E. King STAND BY ME (+147) (awans z pozycji 308)
285. Derek and the Dominoes LAYLA (+126) (awans z pozycji 411)
205. Andrea Bocelli & Sarah Brightman TIME TO SAY GOODBYE (+124) (awans z pozycji 329)
233. The Bolshoi SUNDAY MORNING (+122) (awans z pozycji 355)
139. Bryan Adams / Rod Stewart / Sting ALL FOR ONE (+119) (awans z pozycji 257)
70. Bobby McFerrin DON’T WORRY BE HAPPY (+118) (awans z pozycji 188)

Największe spadki w obrębie TOPu 100 należały do następujących piosenek:

99. Depeche Mode PERSONAL JESUS (-32) (spadek z pozycji 64)
63. Pink Floyd COMFORTABLY NUMB (-26) (spadek z pozycji 37)
47. Pink Floyd HIGH HOPES (-26) (spadek z pozycji 21)
97. David Bowie SPACE ODDITY (-23) (spadek z pozycji 74)
69. Pink Floyd ANOTHER BRICK IN THE WALL (-21) (spadek z pozycji 48)
60. KING CRIMSON Epitath (-21) (spadek z pozycji 39)
86. Ultravox DANCING WITH TEARS IN MY EYES (-20) (spadek z pozycji 66)

To rzeczywiście duże spadki i nie sposób nie zauważyć tu powtarzającej się nazwy grupy Pink Floyd.

Największe awanse w obrębie TOPu 100 należały do następujących piosenek:

37. ABC THE LOOK OF LOVE (+44) (awans z pozycji 81)
52. Chris Izaak WICKED GAME (+43) (awans z pozycji 95)
58. Bob Marley No woman, no cry (+39) (awans z pozycji 97)
55. Bee Gees Stayin’ alive (+30) (awans z pozycji 85)
11. Animals HOUSE OF THE RISING SUN (+30) (awans z pozycji 41)
75. ABBA DANCING QUEEN (+18) (awans z pozycji 93)
25. Sting SHAPE OF MY HEART (+18) (awans z pozycji 53)

W TOP 10 pojawiły się trzy nowe nagrania (w porównaniu z rokiem 2024:

10. The Eagles HOTEL CALIFORNIA (awans z pozycji 12)
8. Peter Gabriel & Kate Bush DON’T GIVE UP (awans z pozycji 24)
6. Bruce Springsteen STREETS OF PHILADELPHIA (awans z pozycji 16)

Naprawdę sensacyjnie zrobiło się przy miejscu 4., kiedy pokazało się, że „Bohemian Rhapsody” spadło o trzy oczka właśnie na tę pozycję. Oznaczało to duże zmiany w TOP 3 i rzeczywiście jedynie Dire Straits z „Brothers in arms” utrzymali miejsce 3., na 2. O dwie pozyvcje awansował Prince z „Purple rain”, a na pierwsze wskoczyła z pozycji numer 2 Sinead O’Connor z przepiękną kompozycją „Nothing Compares 2U”. Oznacza to w praktyce, że dwa czołowe miejsca notowania skomponował Prince, gdyż wielki przebój Sinead – jak powszechnie wiadomo – to także nagranie Prince’a.

Wyniki wywołały dwie fale: euforii – od fanów Sinead O’Connor, przeciwników „Bohemian Rhapsoby” i wielbicieli muzyki pop oraz niechęci – od fanów Queen i ogólnie zwolenników rocka. Choć sam wybrałbym „Bohemian Rhapsody” na szczyt,. Bardzo się cieszę z sukcesu irlandzkiej wokalistki. Głosowałem na „Nothing..” oraz na „Mandinkę” i uważam Sinead za prawowitą zwyciężczynię. Taka była wola większości… (ale każdy ma prawo do własnego zdania).

Jeśli nie mylą mnie moje wyliczenia, w TOP 357 pojawiło się 236 wykonawców, z których 153 wprowadziło do zestawienia tylko jedno nagranie. Z dwiema piosenkami weszło do TOPu 51 artystów, z trzema – 19 (Eric Clapton – w tym 2 nagrania w TOP 100 + nagranie z Derek and the Dominoes, Rolling Stones - w tym 1 nagranie w TOP 100, Bruce Springsteen - w tym 1 nagranie w TOP 100, Bryan Adams, Amy Winehouse - w tym 1 nagranie w TOP 100, Red Hot Chili Peppers - w tym 1 nagranie w TOP 100, Black Sabbath - w tym 1 nagranie w TOP 100, Michael Jackson, Chris Rea, A-ha - w tym 1 nagranie w TOP 100, Elton John, Vangelis (w tym jedno nagranie w duecie Jon and Vangelis), The Cure, Led Zeppelin - w tym 2 nagrania w TOP 100, Nirvana - w tym 2 nagrania w TOP 100, Pearl Jam, U2 - w tym 2 nagrania w TOP 100, Deep Purple - w tym 1 nagranie w TOP 100 oraz Phil Collins - w tym 2 nagrania w TOP 100.

Siedmiu artystów wprowadziło do TOP 357 cztery utwory: Kate Bush - w tym 2 nagrania w TOP 100, Adele - w tym 1 nagranie w TOP 100, The Beatles - w tym 1 nagranie w TOP 100, Tina Turner - w tym 2 nagrania w TOP 100, The Doors - w tym 1 nagranie w TOP 100, Guns’N’Roses - w tym 1 nagranie w TOP 100, George Michael - w tym 1 nagranie w TOP 100.

Dwójka artystów ma w TOP 357 pięć nagrań – Dire Straits - w tym 3 nagrania w TOP 100 oraz Metallica - w tym 1 nagranie w TOP 100. Jednemu wykonawcy udało się umieścić na liście sześć piosenek – był to Sting w tym 3 nagrania w TOP 100 (+ 2 nagrania The Police, oba w TOP 100). Po siedem nagrań mieli: David Bowie - w tym 5 nagrań w TOP 100 oraz Pink Floyd - w tym 4 nagrania w TOP 100.

Zdecydowanym zwycięzcą w tej kategorii – z 11 piosenkami w TOP 357 (w tym 2 nagraniami w TOP 100) był zespół Queen + 2 nagrania solowe Freddie’go Mercury’ego). W sytuacji , w której większość piosenek miała tendencję spadkową, grupa straciła Numer 1 oraz w do TOP 100 przebiły się tylko 2 nagrania, zwycięstwo w tej kategorii ma nieco gorzki smak.

A moje głosy? Wybrałem następujące nagrania:

  • a-ha Take On Me
  • ABBA Dancing Queen
  • ABC The Look of Love
  • Alanis Morissette Ironic
  • Anita Baker Sweet Love
  • Annie Lennox Why
  • Barbra Streisand Woman in Love
  • Beloved Sweet Harmony
  • Berlin Take My Breath Away
  • Beverley Craven Promise Me
  • Billy Joel The River of Dreams
  • Björk All Is Full of Love
  • Blondie Heart of Glass
  • Blur Song 2
  • Bob Dylan Like a Rolling Stone
  • Bronski Beat Smalltown Boy
  • Bruce Springsteen Streets of Philadelphia
  • Bryan Ferry Don't Stop The Dance
  • Carly Simon You're So Vain
  • Carole King It's Too Late
  • Chuck Mangione Children of Sanchez
  • Cocteau Twins Pandora
  • Coldplay Clocks
  • Crowded House Don't Dream It's Over
  • Culture Club Do You Really Want to Hurt Me?
  • David Bowie Let's Dance
  • David Bowie & Pat Metheny This Is Not America
  • Depeche Mode Enjoy The Silence
  • Dido White Flag
  • Dire Straits Brothers in Arms
  • Don Henley The Boys of Summer
  • Duran Duran Ordinary World
  • Earth, Wind & Fire September
  • Edith Piaf Non, je ne regrette rien
  • Elton John Rocket Man
  • Elvis Presley Can't Help Falling in Love
  • Enya Orinoco Flow
  • Eric Clapton Wonderful Tonight
  • Eurythmics There Must Be an Angel (Playing with My Heart)
  • Eurythmics Here Comes the Rain Again
  • Eurythmics Sweet Dreams (Are Made of This)
  • Everything But The Girl Missing
  • Fleetwood Mac Little Lies
  • Florence And The Machine Dog Days Are Over
  • Foreigner I Want to Know What Love Is
  • Frank Sinatra My Way
  • Frankie Goes To Hollywood The Power Of Love
  • Genesis Mama
  • George Michael Freedom! 90
  • George Michael Careless Whisper
  • Gotye feat. Kimbra Somebody That I Used to Know
  • Guns N' Roses November Rain
  • Hozier Take Me To Church
  • Hurts Wonderful Life
  • INXS Disappear
  • Jeff Buckley Grace
  • Jennifer Rush The Power of Love
  • John Farnham You're the Voice
  • John Lennon Woman
  • Jon And Vangelis I'll Find My Way Home
  • Joni Mitchell The River
  • Julee Cruise Falling (Twin Peaks Theme)
  • Kate Bush Running Up That Hill
  • Kate Bush Wuthering Heights
  • Katie Melua Nine Million Bicycles
  • Kings Of Leon Sex on Fire
  • Kylie Minogue Can't Get You Out Of My Head
  • Lady Gaga & Bradley Cooper Shallow
  • Lana Del Rey Video Games
  • Lenny Kravitz It Ain't Over 'Til It's Over
  • Limahl Never Ending Story
  • Lionel Richie Hello
  • Lisa Stansfield All Around the World
  • M.I.A. Paper Planes
  • Madness Our House
  • Madonna La Isla Bonita
  • Madonna Vogue
  • Madonna Frozen
  • Madonna Into the Groove
  • Madonna Like a Prayer
  • Manic Street Preachers Motorcycle Emptiness
  • Marillion Kayleigh
  • Martika Toy Soldiers
  • Massive Attack Teardrop
  • Michael Jackson Man in the Mirror
  • Mike Oldfield & Maggie Reilly Moonlight Shadow
  • New Order Blue Monday
  • New Radicals You Get What You Give
  • Nick Cave & Kylie Minogue Where The Wild Roses Grow
  • Nik Kershaw Wouldn't It Be Good
  • Nirvana Smells Like Teen Spirit
  • Oasis Wonderwall
  • Ozzy Osbourne Mama I'm Coming Home
  • Patsy Cline Crazy
  • Pearl Jam Alive
  • Pet Shop Boys West End Girls
  • Peter Gabriel & Kate Bush Don't Give Up
  • Phil Collins Against All Odds (Take a Look at Me Now)
  • Portishead Glory Box
  • Prince Purple Rain
  • Propaganda Heaven Give Me Words
  • Pulp Common People
  • Queen Bohemian Rhapsody
  • Queen Innuendo
  • R.E.M .Losing My Religion
  • Radiohead Creep
  • Randy Crawford Almaz
  • Red Box For America
  • Red Box Chenko
  • Robbie Williams Feel
  • Robert Plant Big Log
  • Rod Stewart Sailing
  • Sade Smooth Operator
  • Seal Crazy
  • Serge Gainsbourg & Jane BirkinJ e t'aime… moi non plus
  • Simon And Garfunkel Bridge Over Troubled Water
  • Simple Minds Belfast Child
  • Simply RedI f You Don't Know Me By Now
  • Sinead O'Connor Nothing Compares 2 U
  • Sinead O'Connor Mandinka
  • Skunk Anansie Hedonism (Just Because You Feel Good)
  • Sophie B. Hawkins Damn I Wish I Was Your Lover
  • Soundgarden Black Hole Sun
  • Sting Englishman in New York
  • Suzanne Vega Luka
  • Talk Talk Life's What You Make It
  • Tears For Fears Shout
  • The Beatles Strawberry Fields Forever
  • The Bolsho iSunday Morning
  • The Cars Drive
  • The Christians Words
  • The Cranberries Linger
  • The Cure Lullaby
  • The Cure Lovesong
  • The Police Every Breath You Take
  • The Pretenders Don't Get Me Wrong
  • The Prodigy Firestarter
  • The Psychedelic Furs Love My Way
  • The Rolling Stones Anybody Seen My Baby?
  • The Smiths How Soon Is Now?
  • The Stranglers Always The Sun
  • The Sundays Here's Where the Story Ends
  • The The Armageddon Days Are Here (Again)
  • The Verve Bitter Sweet Symphony
  • The Waterboys The Whole of the Moon
  • This Mortal Coil Song to the Siren
  • Tina Turner Private Dancer
  • Tracy Chapman Fast Car
  • U2 I Still Haven't Found What I'm Looking For
  • U2 Pride (In the Name of Love)
  • Ultravox Dancing With Tears in My Eyes
  • Wham! Last Christmas
  • Whitney Houston I Will Always Love You
  • Whitney Houston I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me)
  • Wilson Phillips Hold On

Aż 77 spośród 155 moich głosów (czyli 49,7%) to piosenki z lat 80-tych – dekady, która mnie definiuje.

Wydawać się może, że to 155 głosów wyczerpuje wszelkie oczekiwania. Otóż nie – musiałem pożegnać się z kilkoma nagraniami wcześniej wybranymi do TOPu ze względu na ograniczenia:

All Saints PURE SHORES
Basia CRUISING FOR BRUISING
Chris Rea THE ROAD TO HELL
Clannad ROBYN (THE HOODED MAN)
David Sylvian FORBIDDEN COLOURS
Dead or Alive YOU SPIN ME ROUND (LILE A RECORD)
Dusty Springfield SON OF A PREACHERMAN
Empire of the Sun WE ARE THE PEOPLE
Fashion YOU IN THE NIGHT
Fatboy Slim SUNSET (BIRD OF PREY)
Fiction Factory (FEELS LIKE) HEAVEN
Joy Division LOVE WILL TEAR US APART
Justice vs. Simian WE ARE FRIENDS
Kajagoogoo TOO SHY
Lykke Li I FOLLOW RIVERS (THE MAGICIAN REMIX)
Mazzy Star FADE INTO YOU
Morrissey SUEDEHEAD
Paul Simon YOU CAN CALL ME AL.
Rufus and Chaka Khan AIN’T NOBODY
Snowy White BIRD OF PARADISE
Soft Cell TAINTED LOVE
Stereophonics DAKOTA

Czy popełniłem błędy w głosowaniu? Tak. Zapomniałem o „In the air tonight” Phila Collinsa, ale na szczęście zaznaczyłem „Against all odds”. W ostatniej chwili wyeliminowałem nagranie „Road to hell”, którego wykonawcą jest Chris Rea, czego teraz – w obliczu odejścia artysty kilka dni później – po prostużałuję. Powinienem był także oddać głos na Amy Winehouse.

89 moich głosów znalazło się w TOP 357, 37 – w TOP 100, 10 w TOP 20 i 6 – w TOP 10. Głosowałem na całą pierwszą trójkę. Najniżej notowane nagranie, na które oddałem głos znalazło się na 1871. miejscu i był to utwór grupy Sundays „Here’s where the story ends” (drama – to taka piękna piosenka!). W TOP 357 najniżej z moich głosów znalazło się Duran Duran „Ordinary World” z miejsca 348. Najwyżej spośród moich głosów jest boska Sinead.

Rozczarowanie? Jak co roku liczyłem na lepszy występ mojej ulubienicy Madonny, ale szału nie było:

108. FROZEN (+4)
227. LIKE A PRAYER (-45) – why??? To nagranie mojego życia!!!
411. LA ISLA BONITA
509. VOGUE
715. YOU’LL SEE
769. LIKE A VIRGIN
1148. HUNG UP
1215. TAKE A BOW
1450. INTO THE GROOVE

No, cóż…

Nie ukrywam, że corocznie TOP mnie ekscytuje i czekam już na kolejną możliwość głosowania i odsłuchania wyników. Muszę się uzbroić w cierpliwość, ale wcześniej – już na niespełna cztery miesiące – Polski TOP. Pozdrawiam wszystkich TOPowiczów i dziękuję za wspólnie spędzone chwile i emocje – Nothing compares 2U!

Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1190530993215874&set=pb.100067769524145.-2207520000