niedziela, 14 listopada 2021

 

TOP 81 – PL21 RADIO 357

Radio 357 zorganizowało dla słuchaczy fantastyczny dzień z polską muzyką 11 listopada – czwórka redaktorów: Ola Budka, Darek Król, Mateusz Fusiarz i Marcin Cichoński zaprezentowała swój TOP 21 polskich utworów z XXI wieku w roku 2021 – to „21” było zatem niezwykle symboliczne. Te dzień był fantastyczną sentymentalną podróżą przez lata obecnego stulecia – od samego początku aż po najświeższe nagranie w zestawieniu – rewelacyjne „OK Boomer!” Fisz Emade Tworzywo. Pojawili się starszacy, choćby grupa Perfect, obok dzieciaków-świeżaków, choćby Kwiatu Jabłoni. W sumie w zestawieniach redaktorów pojawiło się 81 nagrań, gdyż 3 piosenki się powtórzyły (Pidżama Porno „Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości” – u Marcina Cichońskiego i Oli Budki, „Wojenka” Lao Che – u Marcina Cichońskiego i Darka Króla oraz „Nie mam dla ciebie miłości” Skubasa – u Oli Budki i Darka Króla). W zestawieniach pojawiły się wielkie hity bardzo znanych wykonawców obok niszowych nagrań artystów, którzy nigdy nie przebili się do mainstreamu. Niektórym udało się wejść do zestawień tylko z jednym utworem, ale byli też wykonawcy reprezentowani przez kilka nagrań.

To czwartkowe spotkanie przy radioodbiorniku uświadomiło mi, że czas jest nieubłagany i że ten XXI wiek, który niedawno witaliśmy, jest już bardzo zaawansowany. Prezentacja nagrań pozwalała także uświadomić sobie jaki ogrom fantastycznej polskiej muzyki powstał przez ostatnie 21 lat – utworów niebanalnych z niesamowitym nastrojem i ważnym przesłaniem. Były zaskoczenia, były chwile wzruszeń. Notowania poszczególnych dziennikarzy ubarwiały spotkania z ciekawymi ludźmi, artystami, muzykami, inspirujące wypowiedzi oraz występy w legendarnym już Garażu 357. To niezwykłe, że ta młoda radiostacja w niespełna rok wypracowała już takie programy, sposoby kontaktu ze słuchaczem, znakomite pozycje i propozycje. Czy kogoś mi zabrakło? Myślę, że Brodki – to ważna dla nas artystka w tym okresie.

Najbliższy wydał mi się TOP Oli Budki, a tuż za nim ustawiłbym zestawienie Marcina Cichońskiego. Trzy utwory z zestawienia Oli – Republika Śmierć na pięć”, L. Stadt „Oczy kamienic” i Artur Rojek „Beksa” – to, moim zdaniem, elita tego notowania. Dziękuję Oli za przypomnienie grupy Muzyka Końca Lata, której w pełni nie doceniłem w ich najlepszym i najaktywniejszym momencie i z ogromną przyjemnością teraz wróciłem do twórczości zespołu.

Dla mnie – jako ogromnego fana wszelkiego typu list przebojów, zestawień, muzycznych statystyk i notowań – 11 listopada był wielkim świętem muzyki. Postanowiłem też ułożyć zestawienie redaktorów 357, ale widziane przez mój pryzmat, moją listę utworów zaproponowanych przez Radio 357. I tak powstał ten TOP 81 (nie 84, bo – jak wspomniałem wyżej – trzy utwory się powtórzyły). Nie jest to tak naprawdę mój TOP ulubionych polskich nagrań 21 wieku. Brak czasu nie pozwolił mi na potężny research, dlatego wykorzystałem propozycje dziennikarzy 357, a swój TOP spróbuję przedstawić za rok.

Dziękując serdecznie Radiu 357 za ten wspaniały pomysł, przedstawiam mój TOP Radia widziany moimi oczami. Po długich analizach i przemyśleniach na zwycięzcę wybrałem Krzyśka Zalewskiego – nagranie „Polsko” z rewelacyjnym teledyskiem z udziałem Daniela Olbrychskiego i fantastycznym tekstem wydaje się być kwintesencją polskiej muzyki dwóch ostatnich dekad oraz znakomicie ukazanym obrazem naszego kraju. Zapraszam do prześledzenia mojego zestawienia. Enjoy.

81. VAVAMUFIN Jah jest prezydentem (OB. – 21)
80. GRUBSON Na szczycie (OB. – 14)
79. MARCIN PRZYBYŁOWICZ Wilcza zamieć (MF -9)
78. TEN TYP MES & JUSTYNA ŚWIĘS Odporność (MC – 16)
77. JELONEK ViolMachine (MF – 21)
76. CZESŁAW ŚPIEWA W sam raz (OB. - 11)
75. O.N.A. Niekochana (MF – 10)
74. LIPALI Ludzie 1.2 (MF – 18)
73. WILKI Słońce pokonał cień (DK – 21)
72. AKURAT Lubię mówić z Tobą (MF -8)
71. SWIERNALIS & PIOTR ROGUCKI Ogrodnik (OB. – 13)
70. JAN RAPOWANIE Pilot (MF – 16)
69. CURLY HEADS M.A.B. (MF – 17)
68. LAO CHE Urodziła mnie ciotka (MF – 7)
67. CURLY HEADS Synthlove (MC – 4)
66.
CLOCK MACHINE Morphine (MF – 15)
65. PERFECT Wszystko ma swój czas (DK – 5)
64. KRZYSZTOF ZALEWSKI Jaśniej ((MF – 6)
63. JAMAL Peron (OB. – 12)
62. ROBERT GAWLIŃSKI Nie pokonam miłości (OB. – 2)
61. KASIA LINS Wiersz ostatni (MF – 12)
60. CHEMIA Send me the ravens (MF – 20)
59. MIKROMUSIC Takiego chłopaka (OB – 16)
58.
MIUOSH / NOSPR / SMOLIK / PIOTR ROGUCKI Wizje (MC – 10)
57. BASS ASTRAL & IGO Juno (MF – 14)
56. SWEET NOISE & ANNA MARIA JOPEK Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz (DK – 4)
55. COMA Cisza i ogień (MF – 1)
54. NATALIA PRZYBYSZ Dzieci malarzy (MF – 2)
53. DAWID PODSIADŁO 04:30 (DK – 6)
52. LIPALI Wschód (DK – 10)
51. NATALIA PRZYBYSZ Ogień (DK – 8)
50. RAZ DWA TRZY Już (OB. – 19)
49. RAZ DWA TRZY Trudno nie wierzyć w nic (MF – 4)
48. MUCHY Szaroróżowe (MC – 12)
47. RALPH KAMIŃSKI Kosmiczne energie (OB. – 20)
46. LENNY VALENTINO Chłopiec z plasteliny (MC -20)
45. BRUNO SCHULTZ Taniec bałwochwalny (OB. – 7)
44. KWIAT JABŁONI Dziś późno pójdę spać (MF – 13)
43. TACONAFIDE Tamagotchi (MC – 14)
42. HAPPYSAD Nadzy na mróz (MC – 15)
41. RALPH KAMIŃSKI Kosmiczne energia (OB. – 20)
40. RASMENTALIZM Krajobrazy (MC – 18)
39. RIVERSIDE The depth of self-delusion (MF – 3)
38.
PROBL3M W domach z betonu (MC – 8)
37. VOO VOO & ANNA MARIA JOPEK Moja broń (DK – 18)
36. LAO CHE Wojenka (DK – 12, MC – 6)
35. PIDŻAMA PORNO Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości (OB. – 3, MC – 17)
34. DŻEM Do kołyski (MF – 19)
33. LACHOWICZ Nie ma mnie (OB. – 9)
32. KRÓL Głos wewnętrzny (MC – 1)
31. PIOTR ROGUCKI Piosenka pisana nocą (DK – 13)
30. MELA KOTELUK & KWADROFONIK Astronomia (DK – 16)
29. LECH JANERKA wieje (DK – 1)
28. SKUBAS Linoskoczek (MF – 5)
27. RIVERSIDE River down below (MC – 9)
26. PABLOPAVO & LUDZIKI Ostatni dzień sierpnia (MC – 2)
25. PABLOPAVO & LUDZIKI Do stu (OB. – 5)
24. MUZYKA KOŃCA LATA Ekstramocne (OB. – 4)
23. MYSLOVITZ Chciałbym umrzeć z miłości (MC -3)
22. KORTEZ Wyjdź ze mną na deszcz (MC – 13)
21. KORTEZ Z imbirem (OB. – 6)
20. JULIA MARCELL Tarantino (OB. – 17)
19. COMA Leszek Żurkowski (DK – 7)
18. BOGUSŁAW LINDA & ŚWIETLIKI Filandia (MC – 11)
17. KAZIK NA ŻYWO Plamy na słońcu (MC – 21)
16. AGRESSIVA 69 & EDYTA BARTOSIEWICZ Egoiści (DK – 2)
15. RALPH KAMIŃSKI Tata (MC – 19)
14. MELA KOTELUK Melodia ulotna (MF – 11)
13. EDYTA BARTOSIEWICZ Love song (DK – 11)
12. SKUBAS Nie ma dla Ciebie miłości (OB. – 15, DK – 3)
11. FISZ EMADE TWORZYWO OK Boomer! (MC – 5)
10. KRZYSZTOF ZALEWSKI Miłość miłość (MC – 5)
9. KORTEZ Zostań (DK – 14)
8. FISZ EMADE TWORZYWO Dwa ognie (DK – 15)
7. SMOLIK & ARTUR ROJEK 50 tysięcy 881 (DK – 20)
6. REPUBLIKA ŚMIERĆ na pięć (OB. – 1)
5. HEY [sic!} (DK – 19)
4. ORGANEK Czarna Madonna (DK -9)
3. ARTUR ROJEK Beksa (OB. – 18)
2. L. STADT Oczy kamieni (OB. – 8)
1. KRZYSZTOF ZALEWSKI Polsko (DK – 17)



środa, 10 listopada 2021

 

„Moje wspaniałe życie”, Polska 2021


Polska premiera: 29 października 2021

Czy kojarzycie piosenkę Ralpha Kamińskiego „Pięć minut łez”? Ten fantastyczny cover nagrania Haliny Żytkowiak pochodzi z filmu „Moje wspaniałe życie” z Agatą Buzek w roli głównej. Obraz wyreżyserował Łukasz Grzegorzek, twórca znakomitego „Kampera” i bardzo dobrej „Córki trenera”. Najnowsza produkcja to zdecydowanie najlepszy obraz w twórczości reżysera, film bezbłędny, niepokojący, niezwykle prawdziwy.

Joanna „Jo” (rewelacyjna Buzek) mieszka w domku w Nysie wraz z mężem (Jacek Braciak), chorą matką (bardzo dobra Małgorzata Zajączkowska), synem – licealistą (Paweł Kruszelnicki – odkrycie tego filmu) i nieco starszym synem (Jakub Zając) oraz jego partnerką (Wiktoria Wolańska) i  ich małym dzieckiem. Jest nauczycielką angielskiego w szkole, którą kieruje jej mąż, nauczycielką nie do końca stereotypową. Ma bardzo dobry kontakt z uczniami i widać, że spełnia się w pracy, choć widoczne są też symptomy syndromu wypalenia. Joanna chętnie ucieka do pustego domu matki, nieco pod pretekstem prywatnych lekcji, które tam prowadzi, ale przede wszystkim, by odpocząć, rozładować napięcie marihuaną i spotkać się z Maćkiem (Adam Woronowicz) – kolegą z pracy, z którym ma romans. Ten azyl na kilka godzin daje kobiecie poczucie bezpieczeństwa i ucieczki przed światem.  Jo rozpaczliwie broni się przed rutyną. „Mam matkę z Alzheimerem, syna-maturzystę, syna, który nie daje sobie rady z ojcostwem i męża, który jest całkowicie rozwalony” – mówi Joanna, jeśli dobrze zapamiętałem cytat z filmu.

Ktoś rozpoczyna emocjonalnie szantażować Jo – kobieta otrzymuje wiadomości tekstowe i głosowe, w których autor straszy ją ujawnieniem jej nawyków i zdrady. To do końca rujnuje i tak niską samoocenę bohaterki. Zmęczenie, rutyna, ciągłe napięcie emocjonalne muszą znaleźć swoje ujście. Jak poradzi sobie z tym Jo? Co musi zrobić bohaterka, żeby jej rodzina przeżyła katharsis?

Mimo wielu scen komicznych, film jest gorzką refleksją na temat życia i tego, co uznajemy za szczęście, a co do końca szczęściem nie jest. No bo dlaczego Joanna nie jest szczęśliwa u boku kochającego męża-dyrektora, pośród swoich uczniów, którzy wprawdzie woleliby jarać zioło i dobrze się bawić, ale jednak przychodzą na lekcje swojej anglistki i wykonują żmudne ćwiczenia gramatyczne? Czy szczęścia nie daje jej syn-maturzysta, który ma do życia i do niej samej co najmniej dwuznaczny stosunek? A może drugi syn, którego małe dziecko co noc nie pozwala spać całej rodzinie, a którego młoda przemęczona matka wyładowuje swoje rozczarowanie życiem na wszystkich, nie oszczędzając Joanny? Czy mamy prawo oczekiwać od życia czegoś więcej?

Film odebrałem niezwykle osobiście, dostrzegłem pewne rysy bohaterki u siebie, może z racji wykonywanego zawodu, może z powodu sytuacji życiowej, w której się znalazłem, ale film wydał mi się niezwykle bliski i przekazujący wiele prawd o życiu. Po reakcjach widzów dostrzegłem, że zdecydowanie nie byłem jedynym, który ten film bardzo przeżył, którym obraz wstrząsnął.  

„Moje wspaniałe życie” to kino, jakiego potrzebujemy, to prawdziwy obraz nas, Polaków, miotanych frustracjami, stale w biegu w poszukiwaniu szczęścia i czegoś dla siebie, czegoś, czym nie będziemy musieli się dzielić. Takiego kina potrzebujemy. Nie neguję decyzji o wybraniu „Żeby nie było śladów” jako polskiego kandydata do Oscara w kategorii Najlepszy film międzynarodowy, ale myślę, że film Grzegorzka sprawdziłby się w tej kategorii dużo lepiej jako obraz uniwersalny, bardzo współczesny, bardzo życiowy. A o reżyserze z całą pewnością jeszcze wielokrotnie usłyszymy. 

Istotnym punktem filmu jest także intrygująca muzyka autorstwa Piotra Emade Waglewskiego.

"Moje wspaniałe życie" to film życia Agaty Buzek. Rolą Joanny z pewnością przyćmiła uznawaną za jej dotychczasowe największe artystyczne osiągnięcie rolę Sabiny w "Rewersie". Pod względem aktorskim film jest nienaganny i pokazuje nieograniczone wprost możliwości polskiego kina. To z pewnością jeden z moich faworytów 2021 roku.

Moja ocena: 9,5/10

wtorek, 9 listopada 2021

 

MADONNA „The Immaculate Collection”, Sire, Warner Bros 1990


Dokładnie 9 listopada 1990 w sklepach muzycznych całego świata pojawiła się jedna z najważniejszych I najlepiej sprzedających się składanek największych przebojów danego artysty – album “The Immaculate Collection” królowej popu – Madonny. Artystka miała już za sobą ogromny artystyczny i komercyjny sukces  czterech płyt, w tym najnowszej  „Like a Prayer”, właśnie skończyła promocję albumu „I’m Breathless”, inspirowanego filmem „Dick Tracy” i zdecydowała się na publikację swojego pierwszego krążka Greatest Hits.

W erze bez Internetu i epoce dzikiego rynku muzycznego w Polsce dowiedziałem się o istnieniu płyty już po jej wydaniu i natychmiast nabyłem ją jako kasetę – wtedy to był dla mnie podstawowy nośnik muzyki. Byłem tym wydawnictwem zauroczony. Na jednej płycie znalazły się (prawie) wszystkie singlowe przeboje Artystki mojego życia. To była moja ścieżka dźwiękowa Gwiazdki ’90 i całego kolejnego roku licealnej egzystencji.

Madonna zdecydowała się na układ chronologiczny utworów na płycie, ale nie zamieściła pierwszych singli „Everybody”, czy „Burning up”, a otworzyła album swoim pierwszym ogromnym przebojem „Holiday”. Debiutancki album reprezentowały tu jeszcze :Lucky Star” i „Borderline”. Bestsellerowy i zmieniający Madonnę w ogromną gwiazdę album „Like a Virgin” promują tu jedynie nagranie tytułowe i „Material Girl”. Następnie Madonna sięga po dwa hity filmowe: piękną balladę „Crazy for You” z filmu „Vision Quest” i fantastyczny singiel „Into the Groove” z obrazu „Desperately Seeking Susan” (do dziś najlepiej sprzedawany singiel Madonny w Wielkiej Brytanii). Na składance są aż cztery nagrania z płyty „True Blue” – „Live to Tell”, „Papa Don’t Preach”, „Open Your Heart” i „La Isla Bonita” oraz trzy single z „Like a Prayer” – poza tytułowym także „Express Yourself” i „Cherish”. Erę „I’m Breathless” reprezentuje fantastyczny „Vogue”, a płytę kończą dwa nagrania premierowe.

Pierwszy z nowych utworów to kompozycja Madonny i Lenny’ego Kravitza – hipnotyzujące i zapowiadające zmianę stylistyki artystki nagranie „Justify My Love” z tyleż zmysłowym, co nieco perwersyjnym video clipem. To z pewnością bardzo jasny punkt wydawnictwa, gratka dla fanów i bardzo dobry ruch komercyjny, promujący płytę. Dużym błędem Madonny był brak nowych nagrań na jej kolejnych kompilacjach (z wyjątkiem płyty „Something to Remember”). Drugie nowe nagranie „Rescue Me” nie było już aż tak udane jak „Justify My Love”, choć było kolejnym ukłonem w stronę fanów, czekających na nowe produkcje Madonny.

Madonna zaskoczyła rezygnacją z wersji singlowych większości nagrań i zamieszczeniem utworów w nieco innych aranżacjach i remixach. Niektórym utworom wyszło to na dobre (bardzo podoba mi się wersja „Vogue” z „The Immaculate Collection”), w niektórych przypadkach nowym wersjom towarzyszyło jednak lekkie rozczarowanie (długo przekonywałem się do wydłużonej wersji „Like a Prayer”). Całość płyty robiła jednak ogromne wrażenie i niewielu artystów może pochwalić się taką przebojową składanką ze stosunkowo krótkiego (niespełna 10 lat) okresu twórczości. Pikanterii nadawał albumowi jego tytuł – The Immaculate Collection” – Niepokalana/Nieskazitelna Kolekcja, wyraźnie nawiązujący do biblijnego Niepokalanego Poczęcia (Immaculate Conception).

Przy wyborze utworów firma płytowa i Artystka z pewnością kierowali się popularnością utworów na listach przebojów, głównie na rynku brytyjskim i amerykańskim. A czy były spektakularne braki? Z całą pewnością. Chyba najbardziej zabrakło transatlantyckiego Numeru 1 „Who’s That Girl” – żadne nagranie z filmu nie znalazło się na płycie. Wielu fanów dostrzegło także nieobecność piosenki „True Blue”. Mnie zabrakło singla „Gambler”, który nie pojawił się na żadnym oficjalnym krążku Madonny, a składanka była świetną okazją, by przypomnieć i ponownie wylansować ten przebój.

Utyskiwania fanów były na tyle intensywne, że Madonna zdecydowała się na wydanie EP-ki z czterema brakującymi hitami, tzw. „The Holiday Collection EP”, na której obok tytułowego przeboju „Holiday” znalazły się jeszcze „True Blue”, „Who’s That Girl” i „Causing a Commotion”.

Madonna wydała jeszcze trzy albumy składankowe: bardzo intrygujący zestaw najpiękniejszych ballad „Something to Remember” (1995), „GHV2” (2001) oraz świetne, podsumowujące całą karierę artystki „Celebration” (2009). Nowego wydawnictwa kompilacyjnego nie mamy od 12 lat. W przyszłym roku przypada 40-lecie kariery Artystki, trwają prace nad przygotowaniem filmowej biografii piosenkarki. Czy może w przyszłym roku Madonna uraczy nas jakimś nowym wydawnictwem okolicznościowym?

Żadnej składance Madonny nie udało się już powtórzyć sukcesu „The Immaculate Collection” – to do dziś jedna z najlepszych płyt typu Greatest Hits w historii przemysłu muzycznego. To album petarda, którego chce się słuchać bez przerwy i ciągle do niego wracać, to zestaw pełen młodzieńczej, kobiecej siły i werwy, pełen niewiarygodnie dobrych muzycznych pomysłów, to składanka marzeń, której wydanie powinno być aspiracją każdego rozpoczynającego karierę artysty.

Moja ocena: 10/10!!!

niedziela, 7 listopada 2021

 

„SPENCER” (Spencer), Niemcy / Wielka Brytania / Chile 2021

Polska premiera: 5 listopada 2021



Wyznam, że księżna Diana zawsze była moją ulubienicą, a moja sympatia do Niej rosła wraz z zainteresowaniem językiem angielskim i kulturą brytyjską. Stała się dla mnie symbolem odejścia od angielskiego konserwatyzmu i skostniałych zasad rodziny królewskiej, a jej działalność na rzecz potrzebujących zawsze zasługiwała na podziw i szacunek. Pamiętam moment, kiedy włączyłem radio rankiem 31 sierpnia 1997 roku i usłyszałem wiadomość o Jej śmierci. Byłem wstrząśnięty.

Od lat śledzę doniesienia medialne o Dianie, zbieram literaturę dotyczącą Jej życia i – naturalnie – oglądam dokumenty i produkcje filmowe dotyczące tej barwnej i intrygującej postaci. Najnowszy film o księżnej Walii, „Spencer”, który właśnie pojawił się na ekranach polskich kin, był dla mnie – obok „Domu Gucci” – najważniejszą premierą filmową bieżącego sezonu i od debiutu filmu na festiwalu w Wenecji bardzo na możliwość obejrzenia tej produkcji czekałem. Czy było warto?

Chyba tak, choć oczekiwałem nieco innego obrazu. „Spencer” nie jest typową biografią, to raczej wycinek z życia Diany w święta Bożego Narodzenia 1991 roku, które księżna spędziła z rodziną w królewskiej posiadłości Sandringham House nieopodal jej domu rodzinnego. Te trzy dni stanowią moment przełomu – Diana podejmuje wewnętrzną decyzję o rozwodzie i opuszczeniu rodziny królewskiej, czego symbolicznym staje się wyjazd z rezydencji 26 grudnia.

„Spencer” przedstawia nam obraz Diany jako kobiety z krwi i kości, miotanej emocjami, zdradzanej, nieakceptowanej i będącej na skraju mentalnego załamania. Diana doświadcza ostracyzmu ze strony rodziny królewskiej, ma lepsze relacje z przedstawicielami służby, zwłaszcza garderobianą Maggie (Sally Hawkins), niż ze swoim mężem, czy teściową. Jest potwornie zmęczona wieloletnim tkwieniem w konserwatywnych konwenansach, jest śledzona przez wszechobecnych fotoreporterów, jest bezwolna, nie może nawet wybrać własnej garderoby na rodzinne święta. Dodatkowo zmaga się z zaburzeniami odżywiania i samookaleczeniami.

Diana jest u kresu emocjonalnej wytrzymałości, nie otrzymuje od nikogo żadnego wsparcia i pomocy. Jedyną nadzieją pozostają dla niej dzieci – książęta William i Harry. Królowa wydaje się być serdeczniejsza dla swoich psów niż dla wnucząt i synowej. Dodatkowo Diana musi poradzić sobie ze wspomnieniami z dzieciństwa i śmiercią ojca.

Reżyser filmu, Pablo Larrai, znany choćby z niesamowitej i przejmującej ekranizacji biografii Jackie Kennedy w obliczu zabójstwa prezydenta, nazwał swoją najnowszą produkcję „baśnią, która wydarzyła się naprawdę”. Twórca filmu wprowadza do obrazu baśniowe elementy, sceny oniryczne przeplatają się tu z rzeczywistymi, a księżną Dianę nawiedza duch Anny Boleyn, zabitej żony Henryka VIII. Ciekawym symbolem reżyser czyni naszyjnik z pereł Diany – to nie tylko atrybut zdrady, ale symboliczne rozerwanie naszyjnika oznacza także ostateczny rozrachunek z przeszłością, również dzieciństwem. Diana opuszcza Sandringham House jako inna kobieta – kobieta wolna, bardziej świadoma siebie, dawna Diana. Stąd w fast-foodzie podaje swoje panieńskie nazwisko.

Niewątpliwie najważniejszym elementem filmu staje się aktorka grająca główną rolę – Kristen Stewart. To z pewnością jedna z najważniejszych życiowych ról aktorki, która przeszła ogromny artystyczny rozwój od roli Belli, narzeczonej wampira, w ekranizacji „Zmierzchu”, by zacząć grać coraz częściej w niezależnych produkcjach i wreszcie otrzymać tę przełomową rolę w dramacie „Spencer”. Stewart na te 111 minut filmu staje się Dianą, tak samo, mówi, chodzi, gestykuluje. Fantastycznie przedstawia rozterki bohaterki, nieco irytować może jedynie nadmierna emfaza, z jaką mówi filmowa Diana. Opinie krytyków i bukmacherów są jednoznaczne – Kristen Stewart powalczy w tym roku o Oscara, a nominację dla najlepszej aktorki ma praktycznie zapewnioną.

Film jest o niebo lepszy od zapowiadanego jako wielki przebój dramatu „Diana” z 2013 roku z Naomi Watts w tytułowej roli. Pablo Larrain stworzył film koncepcyjnie pełny, ciekawy i niezwykle prawdziwy. Dzięki niemu możemy zbliżyć się do prawdy o Dianie – ofierze brytyjskiego konserwatyzmu i wieloletniej rojalistycznej tradycji.

Moja ocena: 8/10

niedziela, 31 października 2021

 

TOP 100 MUZYKA CISZY

Wiele lat temu Pan Marek Niedźwieckiego, mój guru muzycznego dziennikarstwa, stworzył audycję o pięknej nazwie „Muzyka Ciszy” – w ważnych dniach dla nas, słuchaczy, w okresie Wszystkich Świętych, w Wielki Piątek, po odejściu ważnych osób przedstawiał utwory, przy których można się było na chwilę zatrzymać, pomyśleć, powspominać. Cykl zdobył ogromne uznanie i na „Muzykę Ciszy” wszyscy zawsze czekali. Ogromna popularność audycji przełożyła się na cykl sześciu dwupłytowych wydawnictw, przygotowanych dla nas przez Pana Marka. Właśnie przesłuchałem te dwanaście płyt i postanowiłem utworzyć z zamieszczonych na nich nagrań mój TOP 60. Okazało się to karkołomnym zadaniem, bo na płytach znajdują się 172 piękne, monumentalne, wzruszające nagrania, pochodzące z różnych dekad i z różnych zakątków świata. Część to znane utwory, klasyki, część to perły, które Pan Marek dla nas wynalazł. TOP 60 musiał przerodzić się w TOP 100, a i tak pominąłem wiele wspaniałych wyjątkowych nagrań. Oto moja Muzyka Ciszy! Niech to będzie nasza ścieżka muzyczna do jesiennych, listopadowych wspomnień. Enjoy!

100. GINO VANNELLI & ROSS VANNELLI I just wanna stop
99. LIONEL RICHIE Truly
98. CRANBERRIES Rapture
97. MIKE OLDFIELD Women of Ireland
96. PROCOL HARUM The King oh Hearts
95. TOTO I’ll remember
94. COMMODORES Still
93. AGNES OBEL The curse
92. ROBERTA FLACK The first time I ever saw your face
91. FOREIGNER Waiting for a girl like you
90. THE ERIC GALES BAND I want you (She’s so heavy)
89. GORDON HASKELL How wonderful you are
88. MIKE AND THE MECHANICS Taken in
87. BILLY PRESTON & SYREETA With you I’m born again
86. CHRIS REA Tell me there’s a heaven
85. GARY MOORE Nothing’s the same
84. PAUL MCCARTNEY & THE WINGS My love
83. AL STEWARD End of the day
82. BAD ENGLISH Possession
81. DAN FOGELBERG Seeing you again
80. SHRIEKBACK Underwaterboys
79. JOE COCKER You are so beautiful
78. DAVID CROSBY Hero
77. SMASH MOUTH Waste
76. TINA TURNER Why must we wait until tonight
75. DAVID COVERDALE & JIMMY PAGE Take me for a little while
74. RESTLESS HEART New York (Hold her tight)
73. JOURNEY Who’s crying now
72. THE ALAN PARSONS PROJECT La Sagrada Familia
71. GARY MOORE The loner
70. K.D. LANG & ROY ORBISON Crying
69. EARTH WIND AND FIRE After the love has gone
68. DARYL BRAITHWAITE Let me be
67. ELTON JOHN I’ve seen this movie too
66. ANDERSON BRUFORD WAKEMAN HOWE The meeting
65. LISA GERRARD & PATRICK CASSIDY Immortal memory
64. MARILLION No one can
63. LIONEL RICHIE Lady
62. PHIL COLLINS We fly so close
61. TANITA TICARAM For all these years
60. MOODY BLUES Bless the wing (That bring you back)
59. 3RD MATINEE All the way home
58. JEFF BUCKLEY Lilac wine
57. ICICLE WORKS Sea song
56. THE HOLLIES The air that I breathe
55. MIKE OLDFIELD AND LUKE SPILLER Man on the rocks
54. AMANDA MARSHALL Beautiful goodbye
53. ERIC CARMEN All by myself
52. COLDPLAY Trouble
51. PAUL YOUNG Soldier’s things
50. TEARS FOR FEARS Mad world
49. BONNIE RAITT I can’t make you love me
48. MIKE AND THE MECHANICS The living years.
47. CHRIS SPHEERIS Field of tears
46. YES Hearts
45. GARY KEMP Brother heart
44. BEVERLEY CRAVEN Missing you
43. JON & VANGELIS I hear you now
42. ELTON JOHN Tonight
41. HELENA SEGARA & JOE DASSIN Salut
40. CRAIG ARMSTRONG FEAT. PHOTEK Hymn 2
39. JUSTIN HAYWARD & JOHN LODGE Blue guitar
38. TONI CHILD Heaven’s gate
37. K.L. LANG Hallelujah
36. ELTON JOHN Someone saved my life tonight
35. SINEAD O’CONNOR You made me the thief of your heart
34. DALIDA La Mamma
33. CRY BEFORE DAWN Witness of the world
32. RANDY CRAWFORD One day I fly away
31. JEFFERSON AIRPLANE Common market madrigal
30. SARAH MCLACHLAN Angel
29. ARCHIVE Again
28. LIVE Overcome
27. JON ANDERON Change we must
26. ENNIO MORRICONE Chi mai
25. MARILLION Sympathy
24. HARRY WILSON Without you
23. HOWARD JONES Hide and seek
22. ROGER HODGSON Lovers in the wind
21. LISA GERRARD & ZBIGNIEW PREISNER & WARSAW PHILHARMONIC CHAMBER ORCHESTRA Lament
20. DEAD CAN DANCE Amnesia
19. THE MOODY BLUES Night in white satin
18. SIMPLY RED If you don’t know me by now
17. FOREIGNER I want to know what love is
16. RED BOC The sign
15. ROCKWELL Knife
14. BJORK All is full of love
13. TALK TALK I don’t believe in you
12. ALANIS MORISSETTE Uninvited
11. OLETA ADAMS Get here
10. THE CHRISTIAND Words
9. STEVE HACKETT In Memoriam
8. ERIC CLAPTON River of tears
7. TEARS FOR FEARS & OLETA ADAMS Woman in chains
6. PORCUPINE TREE Lazarus
5. JON & VANGELIS anyone can light a candle
4. THE ALAN PARSONS PROJECT Time
3. RANDY CRAWFORD Almaz
2. TINA TURNER Private dancer
1. BEVERLEY CRAVEN Promise me



 

Furioza, Polska 2021

Polska premiera: 22 października 2021 


Filmów o kibolach i gangsterce mieliśmy na ekranach naszych kin wiele, że wspomnę „Pitbulla” i „Bad boya”, obecnie jednym z największych hitów kinowych jest „Furioza”, najnowszy obraz w reżyserii Cypriana T. Olenckiego.

„Furioza” to historia dwóch zwalczających się grup przestępczych, niekończąca się, agresywna, wulgarna i tragiczna w skutkach walka o dominację na swoim terenie z zabójstwami, pobiciami, wymuszeniami, brutalnymi ustawkami, narkotykami i wielkimi pieniędzmi w tle. Przywódcą pierwszej grupy jest prostolinijny i lojalny wobec swojego zespołu Kaszub (Wojciech Zieliński), drugą grupą rządzi pozbawiony wszelkich zasad i okrutny Mrówka (Szymon Bobrowski). Jest jeszcze Dawid, brat Kaszuba (Mateusz Banasiuk) – chłopak z tej samej grupy i tego samego blokowiska, któremu udało się zmienić dotychczasowe życie i zostać lekarzem, a który obecnie dokonuje infiltracji środowiska na prośbę byłej dziewczyny, w której jest nadal zakochany, i by ratować zagrożonego więzieniem brata. Sytuację komplikuje fakt, że ukochana Dawida, Dzika (bardzo dobra Weronika Książkiewicz), choć to też dziewczyna z osiedla, jest obecnie policjantką i to ona wraz z partnerem z policji (Łukasz Simlat) chce zapuszkować członków bandy Kaszuba i Mrówki. I jest jeszcze jeden bohater – Golden (Mateusz Damięcki), który najbardziej gmatwa intrygę i staje się najczarniejszym charakterem.

Film Olenckiego to swoisty moralitet, baśń dla dorosły, która ma nam pokazać, że dobro jest nie zawsze dobrem, a zło – złem. Poza intrygującą metamorfozą aktorów (Książkiewicz gra wreszcie twardą kobietę, a nie ślicznego głuptaska, a rola Damięckiego całkowicie wykracza poza znane nam jego aktorskie emploi) i interesującymi scenami akcji nie otrzymujemy jedna zbyt wiele. Filmowi brakuje analizy działań członków zwalczających się gangów, film nie ma ambicji stworzenia psychologicznych sylwetek bohaterów, a jedynie pokazać ciekawe sceny, spektakularne, pewne agresji akcje z wątkiem miłosnym w tle.

Czy tego typu kino jest nam potrzebne? Pewnie tak, patrząc na wyniku naszego krajowego box office’u. Film opisuje też funkcjonujące od dawna w naszym społeczeństwie zjawisko społeczne. Mam jednak wrażenie, że ta pozycja nie wnosi nic nowego do historii rodzimej kinematografii i nie analizuje głęboko fenomenu Film broni się dobrym aktorstwem i szybką akcją, choć wydaje się być nieco nieprzemyślany, chaotyczny, a liczne działania bohaterów – niczym nieuzasadnione.

Moja ocena; 5/10

 

NOTOWANIE 1 LISTY PIOSENEK RADIA 357 – MOJE REFLESJE


Kilka tygodni temu wszystkich wielbicieli list przebojów (a zwłaszcza sieroty po Liście Przebojów Programu Trzeciego) oraz fanów Radia 357 zelektryzowała wiadomość, że wkrótce ruszy profesjonalny elektroniczny system do głosowania i pojawi się oficjalna lista przebojów rozgłośni.

Wprawdzie w każdy piątkowy wieczór przedstawiana była Lista Piosenek, tzw. Lista na kartki, ale wszyscy czekali na ten oficjalny kanał do głosowania. Lista na kartki miała w sobie wiele uroku – ja też – pierwszy raz od lat 80-tych pobiegłem do kiosku, by kupić kartki pocztowe, potem na pocztę – by nabyć znaczki i z nutą nostalgii kaligrafowałem i wysyłałem te swoje cotygodniowe głosy (a także głosy na Polski Top Wszech Czasów).

Tym razem otrzymaliśmy już system elektroniczny, do którego dostęp posiadają wszyscy patroni Radia. Natychmiast rozgorzała dyskusja, czy takie ograniczenie jest właściwe i uczciwe. Moja pierwsza reakcja była negatywna, bo chociaż mnie – jako patrona – nie dotyczyła, to z natury nie lubię ograniczeń. Pewne argumenty zwolenników tej formy, jednak mnie przekonały – Radio jest prywatne i przez nas utrzymywane, więc ma prawo dyktować warunki.

Piątkowy wieczór był wyjątkowy i magiczny, a kiedy na falach eteru popłynął głos gościa Listy – Pana Marka Niedźwieckiego i nagranie z pierwszego miejsca 1. notowania Listy Trójki, poczułem (jak z pewnością większość słuchaczy) ogromne wzruszenie. Nie ukrywam, że nie słuchałem pierwszego notowania LP3, mój debiutancki kontakt z Listą przypadł na notowanie 17 (z którego zapamiętałem „Las Parablas De Amor” grupy Queen oraz wspaniałe „Jeszcze czekam” Exodus). Listy słuchałem już w miarę regularnie od notowania 64. (zacząłem słuchać dla trzech piosenek: Urszula „Dmuchawce latawce wiatr”, Maanam „Kocham cię kochanie moje” oraz Mike Oldfield & Maggie Reillly „Moonlight Shadow”, a potem stałem się niebezpiecznie uzależnionym niewolnikiem i zakładnikiem Listy). Od początku 1984 roku, czyli od notowania 90,  prowadziłem już cotygodniowe notatki z poszczególnymi notowania. Czyniłem to przez lat naprawdę wiele, aż digitalizacja (i po części lenistwo) spowodowały, że zaczęły mnie zadowalać notowania z archiwum internetowego.

Tutaj także symbolicznie chwyciłem za pióro, by to wyjątkowe, jedyne i niepowtarzalne notowanie zapisać własnym charakterem. Prowadzący Marcin „Marcel” Łukowski wraz z realizatorami zdecydował się na zaprezentowanie TOP 42. Obyło się bez większych niespodzianek – aż 15 utworów z TOP 20 ostatniego notowania na kartki znalazło się w dwudziestce w pierwszym oficjalnym notowaniu, ale doszło do wielu przetasowań. Na listę zagłosowało 8300 słuchaczy i uważam, że to jest bardzo solidny wynik. Bezapelacyjnym zwycięzcą zostało nagranie „Za mało czasu” Fisz Emade Tworzywo z rewelacyjnym tekstem i fantastycznym sample’m z piosenki Basi Wrońskiej „Rozmowa”. Aż 3800 słuchaczy oddało swoje głosy na ten utwór – taka liczba sprzedanych singli w Wielkiej Brytanii pozwoliłaby na zaistnienie na solidnej pozycji w UK TOP 75. Artystą zestawienia został natomiast Organek, który wprowadził na Listę aż trzy nagrania – ale jak się wydaje dwie płyty w tym samym roku, to słuchający mają w czym wybierać.

W zestawieniu znalazły się 22 nagrania polskie i 20 utworów zagranicznych. TOP 10 zdominowały już zdecydowanie nagrania krajowe – i to bardzo dobrze! Prowadzącemu udało się stworzyć/odtworzyć bardzo dobrą atmosferę, a dzięki przesympatycznej dyskusji i komentarzom w facebookowej grupie LP3 57 trzy godziny audycji minęły niepostrzeżenie. Redaktor Łukawski zaprezentował fragmenty pozycji 42-11, zaś TOP 10 pojawił się (w większości) w całości. W czasie notowania przedstawione zostały także propozycje na przyszły tydzień (podają je współpracujący z 357 dziennikarze, m.in. Marek Niedźwiecki, Marcin Cichoński, Ola Budka – moja ulubienica, Marta Kula, Marta Malinowska, Bartek Gil, czy Mateusz Fusiarz). Jedyną moją sugestią byłoby przedstawianie dłuższych fragmentów piosenek z listy, zamiast poświęcania tak dużej ilości czasu propozycjom – to one mogą być zamieszczane we fragmentach.

Jestem naprawdę szczęśliwy, że ta Lista powstała. Po upadku naszej ukochanej Listy Trójki czułem się beznadziejnie, piątkowe wieczory były puste i smutne i to ogromna radość, że 357 zagospodarowało nam tę pustkę i to w tak udany i ciekawy sposób. Listę piosenek Radia 357 będę śledził namiętnie i mam wielką nadzieję, że doczekam kiedyś notowania 1000. A czas płynie niezwykle szybko…