sobota, 15 czerwca 2024

 

„JEDNO ŻYCIE” (One life), Wielka Brytania 2023


Premiera kinowa: 31 maja 2024

W kinach można obecnie obejrzeć „Jedno życie” - brytyjską produkcję o II wojnie światowej w reżyserii Jamesa Hawesa z plejadą gwiazd. To poruszająca, oparta na prawdziwej historii, opowieść, która rozpoczyna się w 1988 roku u schyłku życia głównego bohatera, Nicholasa Wintona (Anthony Hopkins), by w retrospekcjach cofnąć się o 40 lat, do momentu aneksji Czechosłowacji przez nazistowskie Niemcy.

Młody dobrze sytuowany londyński makler Nicholas (w tej roli Johnny Flynn) na wieść o ewakuacji czeskich Żydów z Kraju Sudetów udaje się do Pragi, by nieść pomoc potrzebującym. Widząc ogrom tragedii czeskich dzieci, rozpoczyna brawurową akcję organizacji transportu młodych uchodźców do Wielkiej Brytanii. Do wybuchu wojny udaje mu się uratować 669 dzieci. Pomaga mu grupa przyjaciół w Czechosłowacji oraz wolontariusze w Londynie, w tym matka Nicholasa (znakomita rola Heleny Bonham-Carter), która mając pełną świadomość niebezpieczeństw, które grożą jej synowi za pomoc Żydom, nie poddaje się w walce o szukanie bezpiecznego schronienia dla ewakuowanych dzieci.

Sprawa zyskuje rozgłos dzięki spopularyzowaniu jej przez program „That’s Life”, transmitowany przez BBC, dopiero w roku 1988.W studiu telewizyjnym dochodzi do spektakularnego, wzruszającego spotkania Nicholasa z uratowanymi przez niego dziećmi – obecnie dorosłymi już ludźmi.

„Jedno życie” to poruszająca i chwytająca za serce historia, która na szczęście unika ckliwości i taniej melodramatyczności. Tragiczne sceny sprzed wybuchu wojny łagodzą powroty do współczesności.

Mocną stroną filmu jest obsada. Sir Anthony Hopkins jest klasą samą w sobie, ale bardzo dobrze obsadzony jest także Johnny Flynn jako młody Nicholas, właściwie główny bohater filmu. Świetna jest też wspominana już Helena Bonham-Carter. Na wyróżnienie zasługują także: dawno nie widziana w dużych rolach Lena Olin jako Grete – żona Nicholasa, a także Romola Garai jako Doreen -  angielska wolontariuszka w Pradze oraz Alex Sharp jako Trevor Chadwick, wspomagający Nicholasa w organizacji transportów humanitarnych. W filmie na jedną scenę spotykają się dwie brytyjskie sławy i ikony aktorstwa – Anthony Hopkins oraz Jonathan Pryce (Martin – jeden z uczestników akcji pomocy uchodźcom) - ci dwaj wybitni aktorzy spotkali się już na planie głośnego filmu „Dwóch papieży” z 2019 roku.

Film jest dobry, ale nie wyjątkowy. Mnogość filmów wojennych oraz alternatywne, unikalne podejście do ukazania wojny, jakie widzieliśmy w takich produkcjach, jak „Życie jest piękne”, „Strefa interesów”, czy „Jojo Rabbit”, powoduje, że filmom o tej tematyce nie jest łatwo zaistnieć, przebić się do mainstreamu i zdobyć widzów, ale może nie do końca przyświecało to twórcom tego obrazu.

„Jedno życie” to film, który można obejrzeć, zwłaszcza jeśli widza interesuje tematyka II wojny światowej.

Moja ocena: 7/10

środa, 29 maja 2024

 

„MÓJ PIES ARTUR” (Arthur The King), USA 2024

Premiera kinowa: 26 kwietnia 2024


Zawsze lubiłem kino familijne, a jeśli jednym z bohaterów był pies – była to dla mnie pozycja obowiązkowa. Właśnie taką pozycją jest goszczący właśnie w kinach film „Mój pies Artur” w reżyserii Simona Cellana Jonesa. Film opowiada historię, która wydarzyła się naprawdę.

Jest rok 2018. Uznany sportowiec Michael Light (Mark Wahlberg) przygotowuje się do startu w bardzo niebezpiecznym i wymagającym sportowym wydarzeniu – Mistrzostwach Świata w Rajdach Przygodowych na Dominikanie. Udział w takim rajdzie to mordercze godziny biegu, wspinaczki, jazdy na rowerze i wyścigu kajakowego w ekstremalnie trudnych warunkach klimatycznych i terenowych. Michael zdaje sobie sprawę, że czas biegnie, sportowiec jest coraz starszy, a dotychczas – mimo wielu niewątpliwych sukcesów – nie udało mu się sięgnąć po najwyższe trofeum. Z wyścigu wycofuje się jego żona i Michael staje wobec konieczności szybkiego stworzenia wiarygodnej ekipy i pozyskania sponsorów. Dołącza do niego stary przyjaciel Chik (Ali Suliman), który mimo kontuzji kolana, decyduje się na start, bo potrzebuje pieniędzy na budowę domu. Kolejnym członkiem zespołu Michaela staje się narcystyczny i nieco próżny Leo (Simu Liu), dla którego udział w rajdzie będzie szansą na zdobycie nowych followersów w mediach społecznościowych. Ostatnim, ale bardzo istotnym ogniwem, staje się Olivia (Natalie Emmanuel) – specjalistka od wspinaczki, która przez udział w wyścigu pragnie oddać hołd umierającemu na nowotwór ojcu, także rajdowcowi.

Ekipa udaje się na Dominikanę, a do zespołu nieoczekiwanie dołącza jeszcze jeden członek – bezdomny pies. Zwierzę okazuje się bardzo pomocne i wytrwałe, szybko zjednuje sobie sympatię wszystkich uczestników rajdu, a za swoją odwagę i poświęcenie zostaje nazwane Arturem na cześć legendarnego króla Albionu. Czy bezpański, schorowany pies jest jednak w stanie dotrzymać kroku wyszkolonej ekipie? Jak zachowa się Michael w kryzysowych sytuacjach?

„Mój pies Artur” to udana, pozbawiona zbędnego patosu, lecz chwytająca za serce i wyciskająca nie jedną łzę piękna i mądra opowieść o miłości człowieka i zwierzęcia. Film jest interesujący na obu płaszczyznach – ciekawa jest warstwa dotycząca samego rajdu, niektóre sceny (jak choćby ta nakręcona nad przepaścią) zapierają dech w piersiach, obrazy natury epatują tajemniczością i niezwykłością, a widz może się dużo dowiedzieć o samej ekstremalnej dyscyplinie sportowej. Przede wszystkim intryguje wątek Artura – w jaki sposób pies zdołał pokonać setki kilometrów, by znaleźć Michaela i zaskarbić sobie jego przyjaźń i miłość.

W kinach było już wiele filmów z psem jako jednym z głównych bohaterów. „Mój pies Artur” jest jednak szczególny, opowiada prawdziwą historię i jest po prostu niezwykle absorbujący. Nie tylko dla wielbicieli czworonogów.

Moja ocena: 8/10

czwartek, 23 maja 2024

 

„JUTRO BĘDZIE NASZE” (C’e ancora domani), Włochy 2023


Premiera kinowa:24 maja 2024

Paola Cortellesi - znana i uznana włoska aktorka z ogromnym dorobkiem filmowym – nagle zdecydowała się na swój debiut reżyserski. Film, który otrzymujemy, jest prawdziwym arcydziełem i kolejnym dowodem na to, że kondycja włoskiego kina jest znakomita.

Jest 1946 rok, właśnie skończyła się przegrana przez Włochy wojna. Jesteśmy w Rzymie, gdzie w ubogiej dzielnicy w suterenie zamieszkuje rodzina Santucci – Delia (w tej wybitnej roli sama Paola Cortellesi, która odważnie obsadziła się w swojej debiutanckiej produkcji), jej okrutny mąż Ivano (Valerio Mastandrea), córka Marcella, właśnie przeżywająca swoją pierwszą miłość (Romana Maggiora Vergano) oraz synowie Sergio i Franchino – chłopcy w szkole podstawowej. Jest jeszcze lezący w łóżku dziadek Ottorino (Giorgio Corangeli) – koszmarny ojciec Ivano.

Film ukazuje bezwzględny patriarchat powojennej włoskiej rodziny, w której liczą się jedynie ojciec i synowie, zaś kobiety nie mają nic do powiedzenia. Ivano tłamsi swoją piękną żonę na każdym kroku, zabiera jej pieniądze, ogranicza i kontroluje każdą sferę życia. Dom jest pełen przemocy, ale reżyserka ukazuje prześladowania w rodzinie Santucci w niezwykle delikatny, subtelny sposób. Film posiada elementy konwencji musicalu, w krytycznych, przemocowych momentach pojawiają się piękne włoskie piosenki, a nawet układy choreograficzne.

Delia pracuje całe dnie – ceruje i pierze ubrania rzymian, robi zastrzyki, za grosze haruje w manufakturze parasoli. Zajmuje się domem, cudem wiąże koniec z końcem, a za to wszystko spotyka ją bicie, poniżenie, szantaż.  ‘Bij rzadziej, ale tak, żeby popamiętała” – to życiowa mądrość, którą ojciec Ivano przekazał swojemu synowi. Delia robi wszystko, żeby przed takim życiem uchronić swoją piękną córkę.

Kobieta zaczyna powoli dojrzewać do zmiany, pragnie wyswobodzić się z okowów swojego życia. Pomaga jej w tym spotkanie z dawno nie widzianym byłym narzeczonym oraz poznanie amerykańskiego żołnierza, który stacjonuje w Rzymie. Kobieta dostrzega, w jak odmienny sposób traktują ją ci dwaj mężczyźni w porównaniu z jej bezdusznym, pozbawionym uczuć mężem. Czy Delia znajdzie w sobie dosyć siły, by porzucić rodzinę i rozpocząć nowe życie?

A wszystko odbywa się w cieniu zbliżającego się referendum w sprawie zmiany ustroju Włoch i przekształcenia kraju w republikę…

Film jest wspaniałym hołdem na cześć kobiety, kobiecości i emancypacji. Cortellesi we wrażliwy, nienachalny sposób pokazuje zmieniający się świat i zaskakuje zakończeniem filmu. Obraz jest w całości czarno-biały, ogromne wrażenie wywołują piękne kadry, nawet podupadłe dzielnice Rzymu wyglądają w filmie szczególnie i wyjątkowo. Paola Cortellesi nawiązuje do najlepszych tradycji włoskiego kina i kręci film wybitny, zdecydowanie jeden z najlepszych obrazów, jakie widziałem w 2024 roku, film piękny i magiczny, choć niezwykle smutny, ale jest w nim także moc ukrytego optymizmu.

Polecam! Polecam! Polecam!

Moja ocena: 10/10

wtorek, 21 maja 2024

 

TOP 40 AMY WINEHOUSE

W kinach można aktualnie obejrzeć film „Back to black. Historia Amy Winehouse” – to właściwy moment, żeby przedstawić Top moich ulubionych nagrań Artystki – TOP 40, gdyż – jak wiadomo - Amy zmarła przedwcześnie i wydała tylko trzy albumy, w tym jeden pośmiertnie. Amy nie przekonała mnie do siebie od razu, doceniłem debiutancki album „Frank”, ale to drugi album „Back to black” uczynił z piosenkarki gwiazdę nr 1 na całym świecie i sprawił, że się Nią zachwyciłem. Niesamowita charyzma, niepowtarzalny głos, odważny przekaz, ogromna muzykalność, a pod tym wszystkim wrażliwa, krucha dziewczyna, potwornie zdenerwowana się przed każdym występem na żywo i rozpaczliwie poszukująca miłości. Pamiętam ciepły wieczór 23 lipca 2011 roku, kiedy dotarła do nas przykra wiadomość, że Amy przegrała trudną walkę z samą sobą. Pozostały niezwykłe, jedyne w swoim rodzaju nagrania i wspomnienia. Oto mój subiektywny TOP 40 Amy Winehouse. Enjoy!

40. Hey little rich girl
39. To know him is to love him
38. What is it about men?
37. You’re wondering now
36. Know you now
35. Amy Amy Amy
34. In my bed
33. Half time
32. Just friends
31. You sent me flying / Cherry
30. He can only hold her
29. Close to the front
28. (There is) No greater love
27. October song
26. Help yourself
25. Body and soul (& TONY BENNETT)
24. A song for you
23. Best friends, right
22. Between the cheats
21. Like smoke (& NAS)
20. Will you still love me tomorrow?
19. The girl from Ipaena
18. Wake up alone
17. Some unholy war
16. Our day will come
15. Me and Mr Jones
14. Moody’s mood for love / Teo licks
13. I heard love is blind
12. Addicted
11. Take the box
10. Cupid
9. Fuck me Pumps
8. Monkey Man
7. You know I’m no good
6. Stronger than me
5. Tears dry on their own
4. Valerie (& MARK RONSON)
3. Back to black
2. Love is a losing game
1. Rehab



 

“BACK TO BLACK. HISTORIA AMY WINEHOUSE” (Back to Black), Wielka Brytania / USA / Francja 2024


Premiera kinowa: 19 kwietnia 2024

Od śmierci brytyjskiej wokalistki Amy Winehouse wkrótce minie już 13 lat. W tym czasie urodziło się i wychowało nowe pokolenie słuchaczy, którzy nie pamiętają fenomenu i niezwykłego talentu Amy. Szansą na przypomnienie sobie jej kariery i twórczości lub wstępne zapoznanie się z nią jest grany obecnie w kinach biopic „Back to Black. Historia Amy Winehouse” w reżyserii Sama Taylora-Johnsona.

Film prezentuje początki kariery artystki, która jeszcze jako nastolatka zaczyna tworzyć ambitną muzykę inspirowaną jazzem i doprowadza widza do tragicznej śmierci wokalistki. Amy z filmu to ambitna, wrażliwa dziewczyna, która ma swój styl i pragnie dzielić się swoją muzyką z innymi, ale to też świadoma swojego talentu artystka, która nie chce stać się marionetką w rękach menedżerów i producentów, nie chce być kolejną Spice Girl. Pragnie tworzyć i nagrywać prawdziwą muzykę, inspirowaną własnymi doświadczeniami. Amy odnosi ogromny sukces debiutancką płytą „Frank” (za piosenkę „Stronger than me” otrzymała prestiżową nagrodę Igor Novello Award), ale prawdziwa Amymania pojawiła się na świecie po wydaniu drugiego albumu „Back to Black”, za który Amy została uhonorowana wieloma Grammy i Brit Awards, stając się bodaj najpopularniejszą artystką na świecie.

Przełomem w osobistym życiu Amy jest poznanie Blake, jej przyszłego męża i niekwestionowanej miłości jej życia. Amy i Blake tworzą niezwykle burzliwy związek, to on wprowadza artystkę w świat narkotyków, które wraz z alkoholem powoli doprowadzają do śmierci piosenkarki w wieku 27 lat. 

Chwała producentom filmu za obsadzenie w głównej roli młodej brytyjskiej aktorki, Marisy Abeli. To dla mnie odkrycie tego filmu. Abela jest bardzo naturalna, świetnie wygląda jako Winehouse, a przede wszystkim znakomicie śpiewa. Niektóre sceny muzyczne z jej udziałem (jak choćby rekonstrukcja występu Amy podczas ceremonii Grammy 2008) są wprost porywające. Ciekawą postacią jest także ukochana babcia artystki, Cynthia (w tej roli uwielbiana przeze mnie Lesley Manville). Jak zwykle dobrze wypada Eddie Marsan jako Mitch – ojciec Amy. Trzeba też wspomnieć o Jacku O’Connellu w roli cynicznego i aroganckiego Blake’a. Szkoda, że w filmie jako wyrazista postać nie pojawia się Mark Ronson jako producent muzyki Amy – jest w obrazie zaledwie wspomniany.

Krytycy i widzowie, zwłaszcza wielbiciele Amy Winehouse, oceniają film nisko, twierdząc, że jako biografia nie wnosi żadnej nowej wiedzy do tego, co wiemy o artystce. Film w dość delikatny sposób ukazuje uzależnienia Amy i proces jej powolnej autodestrukcji. Dokument „Amy” Asifa Kapadii z 2015 roku był w tej kwestii o wiele odważniejszy i chyba przez to prawdziwszy. Dla mnie najważniejszą wartością filmu jest złożenie hołdu artystce, o której powoli zaczęliśmy zapominać, wielkiemu talentowi, którego spuściznę należy pielęgnować. Mam świadomość, że biografia Amy nie jest filmem wielkim, który mógłby zrewolucjonizować nasz sposób postrzegania gwiazdy, jej życia i twórczości, ale cieszę się, że film powstał, przypomniał Amy i jej piosenki.

Ja dowiedziałem się z obrazu naprawdę dużo. Dotychczas nie byłem świadomy, jak mocno życie artystki było obecne w jej twórczości, bardzo osobistych, często przejmujących tekstach. Dlatego polecam ten film. Nie jest doskonały, ale to wzruszający hołd dla wybitnej piosenkarki.

Moja ocena: 7,5/10

poniedziałek, 20 maja 2024

 TOP 60 CHER

Dzisiejszą jubilatka jest piękna, niesamowita, wspaniała Cher. Aż trudno uwierzyć, że w roku, kiedy przyszedłem na świat, Cher miała już na koncie kilka numerów 1 na liście Billboardu – solo i w duecie z mężem Sonny Bono. Nagrywała z różnymi artystami, choćby Erosem Ramazzotti oraz Beavisem i Butt-headem, a w ubiegłym roku wydała udaną płytę świąteczną. Po spektakularnych sukcesach w latach 60-tych i 70-tych powróciła w latach 80-tych, wykonując dość ostrą pop-rockową muzykę. To wtedy usłyszałem i (nie ukrywajmy tego) zobaczyłem teledysk do piosenki „If I could turn back” i Cher stała się jedną z moich ulubienic. W XXI wieku stała się nagle disco divą, a po sukcesie filmu „Mamma Mia”, w drugiej części którego nawet wystąpiła, stała się fanką Abby i nagrała płytę – tribute. Nie można pominąć aktorskiej kariery artystki, za znakomitą rolę w filmie „Moonstruck’ (Wpływ księżyca) otrzymała Oscara, a za rolę matki w filmie „Maska” nie można jej było nie kochać. Przedstawiam mój subiektywny, autorski TOP 60 piosenek Cher. Enjoy!

60. Take it like a man
59. Woman’s world
58. DJ play a Christmas song
57. A different kind of love song
56. I walk alone
55. Sorry for the lonely
54. When love calls your name
53. SOS
52. Gimme! Gimme! Gimme! (A man after midnight)
51. Paradise is here
50. Could’ve been love
49. The music’s no good without you
48. When the money’s gone
47. Laugh at me (SONNY & CHER)
46. You wouldn’t know love
45. Save up all your tears
44. When lovers become strangers
43. You better sit down kids
42. Alive again
41. Whenever you’re near
40. Skin deep
39. Dead ringer for love (& MEAT LOAF)
38. Not enough love in the world
37. Fernando (& ANDY GARCIA)
36. The sun ain’t gonna shine anymore
35. Heart of stone
34. I found someone
33. Bang bang (My baby shot me down)
32. The way of love
31. I hope you find it
30. The beat goes on (SONNY & CHER)
29. You haven’t seen the last of me
28. All or nothing
27. Many rivers to cross
26. Love hurts
25. After all (& PETER CETERA)
24. Alfie
23. Piu che puoi (& EROS RAMAZZOTTI)
22. Dov’e l’amore
21. One by one
20. I got you babe (& BEAVIS & BUTT-HEAD)
19. Oh no not my baby
18. Love and understanding
17. Just like Jessie James
16. We all sleep alone
15. Bewitched Bothered and Bewildered (& ROD STEWART)
14. It ain’t necessarily so
13. Baby don’t go (SONNY & CHER)
12. All I ever need is you (SONNY & CHER)
11. Love can build a bridge (& NENEH CHERRY & CHRISSIE GYNDE & ERIC CLAPTON)
10. Take me home
9. Strong enough
8. Walking in Memphis
7. Believe
6. Half breed
5. Gypsies, tramps and thieves
4. I got you babe (SONNY & CHER)
3. Dark lady
2. The shoop shoop song (It’s in his kiss)
1. If I could turn back time



 

PIES I ROBOT / CHLOPIEC I CZAPLA


Dziś o dwóch naprawdę  dobrych animacjach, które wyróżniono nominacją do Oscara, a jedna z nich otrzymała samą nagrodę.

„PIES I ROBOT” (Robot Dreams), Hiszpania / Francja 2023


Premiera kinowa: 19 stycznia 2024

Zacznę od filmu „Pies i Robot”. To pozornie prosta, lecz urzekająca historia, która chwyciła mnie za serce. Akcja filmu przenosi nas do Nowego Yorku, zamieszkałego przez … zwierzęta. Głównym bohaterem jest Pies, który czuje się bardzo samotny. Jedyną jego rozrywką jest oglądanie telewizji, w której pewnego dnia przypadkowo natrafia na reklamę robotów – towarzyszy zwierząt. Natychmiast decyduje się na zakup, a kiedy składa Robota zgodnie z instrukcją, ten z miejsca staje się jego najlepszym i najwierniejszym przyjacielem. Życie Psa zmienia się diametralnie, jest szczęśliwy, zaczyna częściej wychodzić z domu, spędza mnóstwo czasu z Robotem, mają nawet swoją ulubioną piosenkę – „December” Earth, Wind and Fire. Niestety, Robot jest tylko maszyną i przez to może się łatwo zepsuć…

Film zachwyca swoją prostotą i magiczną, wzruszającą historią. Ciekawym zabiegiem twórców było uczynienie psa – zwanego często najlepszym przyjacielem człowieka – głównym bohaterem filmu. Funkcję przyjaciela przejmuje natomiast Robot – sztuczna inteligencja. Ciekawy jest zanimalizowany obraz Nowego Jorku, miejsc, które znamy z wielu filmów.

„Pies i Robot” powinien wzruszyć każdego, zarówno dziecięcego, jak i dorosłego widza. Cieszę się, że ta europejska animacja zyskała taki rozgłos i została wyróżniona wieloma nagrodami i nominacjami. Jest to produkcja tak inna od animacji, do których przyzwyczaiły nas duże studia, jak choćby Disney. Gorąco polecam.

Moja ocena: 10/10

„CHŁOPIEC I CZAPLA” (Kimi-Tachi Wa Do Ikiru ka), Japonia 2023


Premiera kinowa: 19 stycznia 2024

„Chłopiec i czapla” to anime japońskiego mistrza Hayao Miyazakiego. Film zdobył Oscara za Najlepszy Film Animowany. Jak uważają niektórzy, to artystyczny testament autora.

Głównym bohaterem filmu jest młody chłopiec, Mahito Maki. Podczas wojny chłopiec traci matkę w czasie pożaru szpitala, w którym pracowała. Po roku ojciec ponownie wstępuje w związek małżeński i wraz z nową rodziną i Mahito przenosi się na wieś. Chłopiec jest całkowicie rozbity i zdruzgotany po opuszczeniu miasta i śmierci matki. Już pierwszego dnia spotyka tajemniczo zainteresowaną nim czaplę. Wkrótce okazuje się, że czapla mówi i chce wprowadzić Mahito w świat fantazji, w którym chłopiec będzie miał szansę na ponowne spotkanie z matką.

Film Miyazakiego oczarowuje artyzmem i pietyzmem, ale fabuła jest zawiła i skomplikowana. Ukazane światy – realny i fantstyczny – wzajemnie się przenikają, tworząc trudną do zrozumienia całość. Nie jestem wielbicielem anime, nie znam konwencji tej sztuki i fabuła i magiczność filmu nieco mnie przerosły, ale w pełni doceniam kunszt rysunku i meandry opowieści.

Film na pewno docenią wielbiciele japońskiej animacji, ale dla młodego odbiorcy film może okazać się zbyt skomplikowany.  

Moja ocena: 7/10