poniedziałek, 16 sierpnia 2021

 

Jacek Ostrowski „Katharsis”, Wydawnictwo Skarpa Warszawska 2021



Nasz najpłodniejszy i najpopularniejszy przedstawiciel płockiego świata literackiego, Pan Jacek Ostrowski, powraca. Okazuje się, że nie samą karierą Zuzy Lewandowskiej Jacek Ostrowski żyje i tym razem autor przedstawia nam intrygującą książkę spoza Serii z Papugą. W powieści „Katharsis” pisarz przenosi nas do Toskanii, pięknej, choć tym razem nie pełnej słońca i sennej, wakacyjnej atmosfery, ale mrocznej, pełnej tajemnic i niedopowiedzeń.

W urokliwym miasteczku Pietrasanta atrakcyjna Weronica Oliveto prowadzi rodzinny hotelik o nazwie Erynia. Jest to miejsce piękne i wyjątkowe, ale przez lata nieco podupadło, zawsze brakowało pieniędzy na remonty i nowe udogodnienia, a w okolicy powstawały nowoczesne hotele i pensjonaty. Z Erynią związana jest też dramatyczna rodzinna tajemnica, której nikt nie chce Weronice wyjawić: ani tracący zdrowie ojciec, były właściciel, ani przyjaciel rodziny - kucharz Franciszek.

Pewnego dnia w Erynii pojawia się uwodzicielsko przystojny Gabriel Trovato i oferuje Weronice interes dekady – 50,000 euro w zamian za zorganizowanie dwutygodniowego turnusu dla pięciu gości w marcu poza sezonem. Z niepewnością i obawą młoda kobieta podpisuje lukratywną umowę, a przybycie do hotelu piątki tajemniczych gości pozwala Weronice ostatecznie poznać skrywane latami rodzinne tajemnice, a gościom choć częściowo odkupić swoje winy.

Po lekturze pięciu powieści o mecenas Lewandowskiej wiedziałem, że Pan Jacek Ostrowski potrafi zbudować atmosferę miejsca akcji, stworzyć niesamowitą intrygę i pozwolić czytelnikowi na całkowite przeniesienie się do świata swojej fabuły. „Katharsis” dowodzi, że pisarz doskonale czuje się poza uniwersum Zuzy, także w innych klimatach. Ze szczegółami odtwarza topografię i historię miasteczka, pisze o Toskanii w bardzo ujmujący i wiarygodny sposób. Akcja jest wartka, w każdym rozdziale, który jest odpowiednikiem dnia pobytu uczestników Erynii w hotelu, dzieje się coś szokującego, dowiadujemy się coraz więcej.

Podczas lektury zawsze zwracam znaczną uwagę na język twórcy. Bardzo ucieszyło mnie, że Jacek Ostrowski w wyśmienity sposób wydostał się z konwencji peerelowskiej nowomowy, którą tak chętnie posługuje się w dialogach w Serii z Papugą. Język „Katharsis” jest zupełnie inny – nieco bardziej dramatyczny, wysoki, co powoduje, że powieść czyta się z ogromnym zainteresowaniem.

„Katharsis” to znakomita wakacyjna lektura, która na wiele godzin pozwoli Ci przenieść się do innego, pełnego sekretów świata i nie pozwoli na przerwy w lekturze, dopóki nie dowiesz się w pełni, co wydarzyło się w życiu Weroniki i Gabriela, jej nieoczekiwanego dobroczyńcy. Polecam zdecydowanie!

Moja ocena: 9/10

piątek, 6 sierpnia 2021

 TOP 100 BEST VIDEOS WG MAGAZYNU ROLLING STONE – MOJA WERSJA


1 sierpnia z okazji 40. rocznicy powstania MTV amerykański magazyn muzyczny Rolling Stone opublikował zestawienie TOP 100 najlepszych teledysków wszech czasów, wybranych przez dziennikarzy tygodnika. W notowaniu nie zabrakło zaskoczeń, widoczne jest, że listę przygotowywali dziennikarze amerykańscy, bo dominują artyści ze Stanów Zjednoczonych. Pojawił się tylko jeden teledysk Michaela Jacksona („Billie Jean”), a zabrakło klasyka gatunku – „Thriller”. Aż 4 video clipy wprowadziła do zestawienia Madonna. Postanowiłem obejrzeć wszystkie teledyski z listy pisma Rolling Stone, w większości było to przypomnienie, ale w kilku przypadkach odkryłem nowe dla mnie teledyski, a następnie przygotowałem moją wersję tego zestawienia. Oczywiście, nie jest to TOP 100 moich ulubionych teledysków, a jedynie moja wizja listy dziennikarzy magazynu Rolling Stone. Nie było to łatwe zadanie, bo przy ocenie teledysku niezwykle trudno jest wyłączyć sympatię do nagrania i do wykonawcy i skoncentrować się na samych walorach filmowych video clipu i ich łączności z muzyką. W Rolling Stone’ie nr 3, u mnie nr 1. Vogue, Vogue, Vogue… W nawiasie podaję pozycję w oficjalnym zestawieniu magazynu. Enjoy!


100. CARDI B FEAT. MEGAN THEE STALLION WAP (93)

99. NICKI MINAJ Anaconda (82)

98. LL COOL J Going back to Cali (55)

97. THE ROOTS What they do (37)

96. HAIM Valentine (78)

95. NEW ORDER The perfect kiss (5)

94. PSY Gangnam style (89)

93. A TRIBECALLED QUEST FEAT. LEADERS OF THE NEW SCHOOL Scenario (96)

92. RUN-DMC King of rock (75)

91. BACKSTREET BOYS I want it that way (56)

90. RICK ASTLEY Never gonna give you up (80)

89. MOTLEY CREW Home sweet home (72)

88. BLOW MONKEYS Digging your scene (97)

87. YOUNG THUG Wyclef Jean (22)

86. SONIC YOUTH Bull in the heather (68)

85. NEIL YOUNG This note’s for you (86)

84. MISSY ELLIOT The rain (Supa Dupa Fly) (16)

83. VAN HALEN Jump (58)

82. YEAH YEAH YEAHS Maps (24)

81. SOUNDGARDEN Blow up the outside world (87)

80. TAYLOR SWIFT Blank space (67)

79. TWISTED SISTER We’re not gonna take it (77)

78. JAY-Z 99 problems (23)

77. TIERRA WHACK Whack world (39)

76. JAY-Z Moonlight (46)

75. BJORK it’s oh so quiet (41)

74. DRAKE Hotline blink (32)

73. THE GO-GO’S Our lips are sealed (61)

72. APHEX TWIN Come to Daddy (42)

71. THE REPLACEMENTS Bastards of young (69)

70. THE NEW PORNOGRAPHERS Moves (99)

69. PRINCE Kiss (18)

68. THE CHICKS Goodbye Earl (95)

67. JANET JACKSON FEAT. Q-TIP AND JONI MITCHELL Got ‘til it’s gone (60)

66. ADELE Hello (45)

65. 2PAC FEAT. DR DRE California love (27)

64. KENDRICK LAMAR Humble (73)

63. FIONA APPLE Criminal (43)

62. BRITNEY SPEARS …Baby one more time (30)

61. RUN THE JEWELS Close your eyes (and count to fuck) (51)

60. ADAM AND THE ANTS Stand and deliver (92)

59. KYLIE MINOGUE Come into my world (59)

58. TALKING HEADS Once in a lifetime (81)

57. D’ANGELO Untitled (How does it feel) (7)

56. WHITE STRIPES Fell in love with a girl (15)

55. DURAN DURAN Hungry like a wolf (17)

54. DEVO Beautiful world (48)

53. HOLE Violet (70)

52. FTBOY SLIM Weapon of choice (21)

51. BEYONCE Formation (1)

50. THE BUGGLES Video killed the radio star (50)

49. NIRVANA Smells like teen spirit (13)

48. THE NOTORIOUS B.I.G. Hypnotize (88)

47. ZZ TOP Gimme all your lovin’ (35)

46. THE CARTERS Apeshit (29)

45. LIL NAS X Montero (Call me by your name) (71)

44. HERBIE HANCOCK Rock it (52)

43. U2 One (25)

42. WEEZER Buddy Holly (76)

41. BECK Loser (74)

40. FATBOY SLIM Praise you (50)

39. METALLICA One (42)

38. MADONNA Justify my love (90)

37. DJ SHADOW FEAT. RUN THE JEWELS Nobody peak (21)

36. AZEALIA BANKS 212 (84)

35. PRODIGY Smack my bitch up (40)

34. KANYE WEST Bound 2 (34)

33. HARRY STYLES Watermelon sugar (98)

32. JANET JACKSON Rhythm nation (53)

31. BEASTIE BOYS Sabotage (6)

30. MICHAEL JACKSON Billie Jean (10)

29. UNKLE FEAT. THOM YORKE Rabbit in your headlights (28)

28. AEROSMITH Janie’s got a gun (49)

27. BLIND MELON No rain (83)

26. NINE INCH NAILS Closer (57)

25. MADONNA Material girl (54)

24. DAVID BOWIE Ashes to ashes (44)

23. JOHNNY CASH Hurt (2)

22. SMASHING PUMPKINS Tonigh tonight (36)

21. ‘WEIRD AL’ YANKOVIC Eat it (85)

20. MADONNA Ray of light (31)

19. BEYONCE Single ladies (Put a ring on it) (12)

18. QUEEN Bohemian rhapsody (64)

17. RADIOHEAD Paranoid android (19)

16. RADIOHEAD Just (62)

15. R.E.M. Losing my religion (63)

14. THE VERVE Bittersweat symphony (65)

13. BLUR Coffee and TV (91)

12. SINEAD O’CONNOR Nothing compares 2U (94)

11. LADY GAGA Bad romance (33)

10. GUNS’N’ROSES November rain (9)

9. OK GO Here it go again (38)

8. PETER GABRIEL Sledgehammer (8)

7. CHILISH GAMBINO This is America (4)

6. BJORK All is full of love (79)

5. GEORGE MICHAEL Freedom ’90 (11)

4. LADY GAGA & BEYONCE Telephone (66)

3. MASSSIVE ATTACK Teardrop (26)

2. A-HA Take on me (14)

1. MADONNA Vogue (3)



czwartek, 5 sierpnia 2021

 

„Wróg doskonały” (A Perfect Enemy), Francja/Hiszpania/Niemcy 2020

Polska premiera: 2 lipca 2021



Czy widzieliście już film „Wróg doskonały” – anglojęzyczny debiut Tomasza Kota w głównej roli? Dziś postaram się napisać słów kilka o dobrych i słabszych stronach tego filmu.

Głównym bohaterem obrazu jest Jeremiasz Angust (Tomasz Kot) – wybitny architekt z Polski, projektant paryskiego lotniska. Poznajemy go właśnie w Paryżu, gdzie kończy swój entuzjastycznie przyjęty wykład podczas międzynarodowej konferencji. Tuż po swojej prezentacji pragnie jak najszybciej dotrzeć na lotnisko (własnego projektu), by zdążyć na samolot do Warszawy. A korki na paryskich ulicach tego dnia są potworne, a pogoda – pod psem. Nagle samochód zatrzymuje młoda kobieta, która prosi o podwiezienie na lotnisko. Dziewczyna przedstawia się jako Holenderka, Texel Textor (w tej roli południowoafrykańska aktorka, Athena Strates).

Texel nie opuszcza Jeremiasza na lotnisko, z jej powodu nie zdąża na samolot, potem na kolejny. Dziewczyna wciąga go w niebezpieczną grę, opowiada mu o swojej przeszłości, ale okazuje się, że w jej trzech opowieściach pojawiają się wątki związane z przeszłością Angusta oraz jego zaginionej przed laty żony (w tej roli piękna Hiszpanka Maria Nieto). Przeszłość zaczyna mieszać się z teraźniejszość, retrospekcje ze scenami z lotniska. Kim jest Texel? Czy to alter ego, czy nemesis znanego architekta? Czy to wyrzut sumienia? A może córka, o której nigdy nie wiedział?

Film ma ambicje kina artystycznego i z pewnością nie jest to klasyczny thriller. Wiele tu zagadek, niedopowiedzeń, tajemnic, ale całość nie tworzy wybitnego obrazu. Z pewnością jest to ciekawa fabularnie, kompozycyjnie i aktorsko produkcja, ale czegoś  jej brakuje.

Tomasz Kot jest aktorem świetnym, ten film nie jest tu wyjątkiem, choć – i tu może – jako anglista – czepiam się zawodowo – Kot – przez konieczność gry po angielsku- staje się momentami sztuczny, a jego angielski jest… drewniany. Wprawdzie aktor pracował z konsultantem językowym, ale angielszczyzna Kota nie brzmi dobrze i naturalnie, przykro mi te słowa napisać.

Podsumowując, filmu nie ogląda się z dużą przyjemnością i dlatego nie mogę polecić go wszystkim, może jedynie zagorzałym wielbicielom Tomasza Kota oraz amatorom nieoczywistych artystycznie thrillerów.

Moja ocena: 5/10.

sobota, 31 lipca 2021

 

BLUSZCZ „Kresz”, Asfalt Records 2021


Dawno nie zamieszczałem recenzji płyt, ale album duetu Bluszcz skłonił mnie do powrotu do tego typu postów. Dzięki płycie „Kresz” możemy poczuć się jak na dancingu w latach 80-tych, ale za to za dancingu na najwyższym poziomie, w najlepszym klubie w mieście, gdzie mile widziane było płacenie dewizami.

Płyta zespołu braci Jarka i Romka Zagrodnych to niesamowita mieszanka świetnej muzyki, dobrych, szczerych tekstów i doskonałego klimatu. Widać, że chłopaki fantastycznie bawią się muzyką i konwencją. W tekście nagrania singla „Simson” słyszymy nawet: „Ona pyta, czy serio, czy tylko bawię się konwencją”. Już tytułowy „Kresz” i okładka płyty to swoista zabawa i świadoma retrospekcja. Piosenka „Lata dwudzieste” (moje ulubione w zestawie) to swego rodzaju nowy hymn współczesnego pokolenia. Może nie do końca zdajemy sobie w pełni sprawę, że żyjemy właśnie w latach 20-tych i może przy piosence Bluszczu warto się zastanowić, jak zostaną zapamiętane – czy kolorowo i niesamowicie, jak „ryczące” lata 20-te ubiegłego stulecia, czy tak jak to postrzegają bracia Zagrodni „Ten kraj jest taki nudny. Nikt nie lubi tańczyć. To kraj, w którym wieczorami chłopcy śledzą w mediach społecznościowych profile dziewczyn, które nie chcą ich znać”.

W tekstach dynamicznych, szybkich, doskonałych nagrań aż roi się od nawiązań i aluzji do lat 80-tych i 90-tych i wyraźnie słychać, że twórcy płyty z zaangażowaniem i radością czerpią nie tylko muzycznie, ale także w warstwie tekstowej ze stylistyki tych dekad. W nagraniu „Gepard”, które otwiera płytę, wokalista śpiewa: „Ty jesteś jak najlepsze klipy z tamtych lat, Ty jesteś jak stare hity Lady Pank”.

Obok szybkich, tanecznych numerów na płycie można usłyszeć dwie ballady – potencjalny wakacyjny hit „Sopot ‘86” oraz piękny, bardzo udany cover nagrania „Wyjątkowo zimny maj” zespołu Maanam – subtelny, na nowo zaaranżowany, intrygujący. Wyróżnia się także nagranie ”Kurorty” – utwór instrumentalny  z ciekawym tekstowym intro o wyjeździe na wczasy.

Jedynym zarzutem, który mogę mieć do płyty, choć wielu może potraktować to jako atut i element rozpoznawalny, jest niewielkie zróżnicowanie albumu. Z jednej strony otrzymujemy spójny stylistycznie i koncepcyjnie projekt, z drugiej jednak strony możliwości zespołu pozwalają na jeszcze większe oczekiwania – na większe urozmaicenie, może nieco inną manierę śpiewania przez wokalistę, nieco inną warstwę brzmieniową wybranych kompozycji.

Tę różnicę można dostrzec jedynie w dwóch albumowych balladach – „Sopot ‘86” i „Wyjątkowo zimny maj” oraz w nagraniu „Kurorty”.

„Kresz” to płyta, której nie chce się przestać słuchać, płyta, która pozwala na świeże spojrzenie na muzyczną kondycję naszego przemysłu rozrywkowego, płyta, przy której można się uśmiechnąć, ale też refleksyjnie pomyśleć o minionych dekadach. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się zobaczyć Bluszcz na żywo.

Moja ocena: 8/10.

piątek, 30 lipca 2021

 

Katarzyna Nosowska „Powrót z Bambuko”, Wielka Litera, 2000


Wszyscy wiedzą, że Kasia Nosowska jest znakomitą artystką – charyzmatyczną wokalistką zespołu Hey i fantastyczną piosenkarką solową, z którą każdy chce zaśpiewać duet – od Kazika i Renaty Przemyk po Miuosha. Jest też niezłą aktoreczką, co widać na teledyskach. Pisze piękne teksty do swoich (i nie tylko swoich) piosenek, niektórzy nazywają ją nawet Osiecką XXI wieku. A czy wiecie, że Kasia, poza tekstami piosenek, pisuje też książki. Właśnie zapoznałem się z jej drugim zbiorem felietonów „Powrót do bambuko”.

Trzy lata temu ukazała się książka „A ja żem jej powiedziała…” – przy czytaniu można było zrywać boki, pękać ze śmiechu, umierać z radości. „Powrót z bambuko” jest podobna w formie – to także kolekcja felietonów, ale Kasia podejmuje poważniejszą tematykę i ukazuje swoje refleksyjne, bardziej dojrzałe i wręcz filozoficzne oblicze. Już sam tytuł nawiązuje do bycia „robionym w bambuko” – bycia wykorzystywanym, nabijanym w butelkę, oszukiwanym. Kaśka nawołuje, by brać życie we własne ręce, nie dawać się oszukać i żyć pełnią życia.

Teksty odnoszą się do istotnych kwestii egzystencjalnych – rodziny, uzależnień, radzenia sobie z własnymi emocjami, poszukiwania tożsamości, religii, ataków paniki, szczęścia, szalonego konsumpcjonizmu, naszego stosunku do dzieci i rodziców, prawdomówności, zdrady.

Jak nie kochać Kaśki Nosowskiej, kiedy o zdradzie pisze: „Ta trzecia jest jak działka na Mazurach: nie zamierzasz zamieszkać tam na stałe, wszak masz mieszkanie w mieście” lub „Przynajmniej raz w miesiącu słyszę, że kolejny mężczyzna w średnim wieku wyskoczył w popłochu z dotychczasowego życia, jakby wyskakiwał z płonącego mieszkania na skokochron, tylko w  tym przypadku upadek z dużej wysokości amortyzuje kobieta. Młodsza kobieta.”

Kasia uczy szacunku do siebie i do własnego życia, skłania do momentu zastanowienia się nad sobą i własnymi dążeniami, każe się zatrzymać na chwilę i dostrzec to, co naprawdę jest dla nas istotne.

Odrębną kwestią w książce jest język. Kasia Nosowska posługuje się polszczyzną z taką swobodą i taką błyskotliwością, że niektóre zdania czyta się z zachwytem po kilka razy. Wszystkie figury i zabiegi stylistyczne, które świadomie lub nieświadomie wypływają spod jej pióra są niepodrabialne i niezwykle wyszukane. Widoczne jest, że Kasia jako poetka czuje język i z ogromną precyzją potrafi wyrażać swoje myśli.

Myślę , że każdy odnajdzie w „Powrocie z bambuko” wiele prawd i trafnych obserwacji życia, a może nawet jakieś wskazówki dla siebie. Pewne kwestie są oczywiste, ale pogłębiona obserwacja Nosowskiej pozwala spojrzeć na nie w nieco odmienny sposób. Polecam.

Moja ocena: 8/10.

poniedziałek, 26 lipca 2021

 

TOP 60 LISTA PRZEBOJÓW TRÓJKI – ROK 1985 – MOJE PODSUMOWANIE

Dziś kolejna odsłona mojego  nowego cyklu. Systematycznie  prezentuję podsumowania roczne Listy Trójki (TOP 60) widziane moimi oczami – moja wizja kolejności tych sześćdziesięciu najważniejszych nagrań roku. Dziś rok 1985. Byłem wówczas spokojnym uczniem klasy piątej, a życie toczyło się beztrosko od soboty do soboty, kiedy to wieczorem można było posłuchać Listy Pana Marka. I to był rok, kiedy od Listy byłem już całkowicie uzależniony. Kolejnym uzależnieniem stała się dla mnie także Madonna, zwłaszcza od momentu, kiedy zobaczyłem teledysk „Material Girl”, ale na sukcesy tej Artystki w Trójce musiałem jeszcze trochę poczekać. Uwielbiałem też zespół Eurythmics, a nagranie „There must be an angel” uważam za jedno z najpiękniejszych w ich repertuarze. Do fascynacji Republiką, Lady Pankiem, Maanamem, Bajmem i Lombardem doszedł jeszcze chwilowy zachwyt nad – jak się później okazało – grupą jednego przeboju Mad Money „Na twojej orbicie”. Był to polski girlband, dziewczyny wyglądały zjawiskowo i grały modną wówczas muzykę elektroniczną. Dlaczego się nie powiodło? W tym właśnie roku odkryłem, że istnieją brytyjska i amerykańska listy przebojów i było to odkrycie istotne i ciekawe, ale na dostęp do cotygodniowych notowań przyszło mi jeszcze trochę poczekać. Oto mój subiektywny obraz podsumowania Listy Przebojów Trójki w roku 1985. W nawiasie zamieszczam pozycję z oficjalnego podsumowania LP3. Enjoy! 

60. SHAKIN DUDI Och, Ziuta! (43)
59. LADY PANK Rysunkowa postać (18)
58. NUMERO UNO Tora! Tora! Tora! (42)
57. KOMBI za ciosem cios (57)
56. ROXA A ona tańczy (50)
55. SAL SOLO Shout (45)
54. LADY PANK Someone’s round the corner (14)
53. FRANKIE GOES TO HOLLYWOOD Welcome to the pleasure dome (36)
52. SAL SOLO Music and you (12)
51. ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY Horror (29)
50. REPUBLIKA Zawsze ty (Klatka) (53)
49. DAVID BOWIE Loving the alien (39)
48. OMD So in love (31)
47. KOOL AND THE GANG Cherish (6)
46. DEEP PURPLE Perfect stranger (9)
45. STEVIE WONDER Part-time lover (38)
44. NIK KERSHAW Wide boy (59)
43. SHAKIN STEVENS Breaking up my heart (27)
42. DIRE STRAITS So far away (54)
41. MADAME Gdyby nie szerszenie (55)
40. FOREIGNER That was yesterday (31)
39. AYA R.L. Unikaj zdjęć (19)
38. MAANAM Lipstick on the glass (24)
37. THE CARS Why can’t I have you (20)
36. TILT Runął uż ostatni mur (60)
35. GLENN FREY You belong to the city (56)
34. U2 Love comes tumbling (2)
33. USA FOR AFRICA We are the world (7)
32. LOMBARD Kryształowa (41)
31.
DAAB Ogrodu serce (52)
30. BRYAN ADAMS Heaven (49)
29. BAJM Płynie w nas gorąca krew (48)
28. STING Moon over Bourbon Street (17)
27. TINA TURNER We don’t need another hero (23)
26. DURAN DURAN A view to a kill (30)
25. MIDGE URE If I was (37)
24. ROGER HODGSON Lovers in the wind (7)
23.
AYA R.L. Nasza ściana (21)
22. VARIETE I znowu ktoś przestawił kamienie (47)
21. LADY PANK Sztuka latania (22)
20. LEONARD COHEN Dance me to the end of love (58)
19. DIRE STRAITS Money for nothing (5)
18. U2 Unforgettable fire (3)
17.
SAL SOLO San Damiano (26)
16. MAANAM Kreon (44)
15. REPUBLIKA Psy Pawłowa (35)
14. LOMBARD Mam dość (25)
13. TEARS FOR FEARS Shout (28)
12. BAJM Dwa serca, dwa smutki (40)
11. KATE BUSH Running up that hill (51)
10. FOREIGNER I want to know what Love is (4)
9. DEPECHE MODE Shake the disease (11)
8. MARILLION Kayleigh (34)
7. DAVID BOWIE & PAT METHENY GROUP This is not America (10)
6. LIMAHL Never ending story (15)
5. WHAM! Last Christmas (13)
4. GEORGE MICHAEL Careless whisper (1)
3. MAD MONEY Na twojej orbicie (46)
2. REPUBLIKA Tak długo czekam (Ciało) (16)
1. EURYTHMICS There must be an angel (playing with my heart) (32)



piątek, 23 lipca 2021

 

Brit Bennet „Moja znikająca połowa”, Wydawnictwo Agora 2020

Przekład: Jarek Westermark


Książka „Moja znikająca połowa” amerykańskiej pisarki Brit Bennet stała się bestsellerem ubiegłego roku, zdobywając wiele literackich nagród i nominacje do m.in. National Book Award for Fiction i jednego z moich ulubionych literackich wyróżnień – Women’s Prize for Fiction. Książka ostatecznie wpadła w moje ręce i z pełną odpowiedzialnością śpieszę donieść, że to najwybitniejsza pozycja książkowa, którą czytałem w tym roku, a może nawet przez kilka ostatnich lat…

Bliźniaczki Desiree i Stella Vignes mieszkają w Mallard – bardzo specyficznym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych, niedaleko od Nowego Orleanu. Specyfika miasteczka polega na tym, że mieszkają w nim jedynie czarnoskórzy Amerykanie o jak najjaśniejszym odcieniu skóry – taka była intencja założyciela miasta. Dziewczęta – identyczne fizycznie, lecz różniące się postawami i charakterem – dorastają w biedzie. Jako dzieci są świadkami egzekucji dokonanej na ich ojcu. W latach 60-tych są nastolatkami i nienawidzą marazmu małomiasteczkowej społeczności. Postanawiają uciec...

Na początku żyją i tworzą swoją przyszłość na nowo wspólnie, ale pewnego dnia drogi dotąd nierozłącznych sióstr się rozchodzą. Desiree poślubia czarnoskórego prawnika, rodzi dziecko, ale los zmusza ją do powrotu do Mallard, do matki. Stella znika, ponoć widywano ją ostatnio z białym bogatym chłopcem. Czy możliwe jest, że w tak ogromnym i różnorodnym kraju, jakim są Stany Zjednoczone, dojdzie do ponownego spotkania rodziny Vignes, ale już w innym pokoleniu?

„Moja znikająca połowa” to porażający obraz Ameryki ostatnich sześciu dekad, widziany oczami białych i czarnych bohaterów. To obraz rasizmu w rożnych wydaniach. To także niezwykle poruszający obraz głównych bohaterek – sióstr Vignes, których wspólne życie nagle zaczęło się drastycznie różnić, to ciekawy portret kolejnego pokolenia żyjącego w innej Ameryce – w latach 80-tych, epoce wyzwolenia, nieograniczonych możliwości, ale także życia w cieniu epidemii AIDS. Brit Bennett subtelnie pisze o problemach współczesnej Ameryki i Stanów sprzed kilkudziesięciu lat, gdzie zmieniło się tak wiele, ale ludzie i ich mentalność do końca się nie zmieniły.

Książkę trudno jest odłożyć, jest wzruszająca i poruszająca, czytelnik desperacko pragnie poznać pełne losy Desiree i Stelli. To powieść, którą chłonie się całymi stronami, ze względu na niezwykłą fabułę i poetycki język, a autorka to z pewnością objawienie współczesnej literatury amerykańskiej.

Moja ocena: 10/10