piątek, 31 lipca 2026

 

„TOY STORY 5” (Toy Story 5), Japonia / USA 2026


Premiera kinowa: 17 czerwca 2026

Uwielbiam oglądać mądre i dobrze zrealizowane kreskówki. Do tej kategorii na pewno można zaliczyć piątą odsłonę serii „Toy Story”, która właśnie bije rekordy popularności na całym świecie.

Nie sposób uwierzyć, że od dnia, kiedy na ekrany kin trafiła pierwsza część „Toy Story”, minęło już 30! lat. Nie do wiary! Każda część potrafi jednak rozbawić, nauczyć czegoś nowego i wzruszyć. Nie inaczej jest z częścią piątą.

Główną bohaterką „Toy Story 5” jest ośmioletnia Bonnie, sympatyczna introwertyczna dziewczynka, która uwielbia bawić się swoimi zabawkami. Jej zdecydowaną faworytką jest kowbojka Jessie, z którą tworzą niekończące się fantastyczne opowieści. Bonnie ma jednak bardzo duży problem, który nie pozwala jej się cieszyć pełnią swego dziecięctwa: brakuje jej przyjaciół.

Zabawki szybko ustalają przyczynę tego stanu rzeczy: rówieśnicy Bonnie nie bawią się już tradycyjnymi zabawkami. Do ich świata wkroczyła elektronika: telefony, tablety, media społecznościowe. Bonnie także dostaje dziecięcy tablet Lilypad. Dziewczynkę urzeka wirtualny świat urządzenia. Czy zabawki są świadome, że wraz z przybyciem do domu elektronicznego gadżetu same mogą na wieki trafić do lamusa?

„Toy Story 5” to świetna i mądra rozrywka, podejmująca niezwykle ważki i istotny temat: obecności zabawek i gier ekranowych w życiu dziecka. Obserwując zmiany, które zachodzą w życiu Bonnie, poznajemy pozytywy, ale przede wszystkim negatywne konsekwencje zabawy urządzeniami elektronicznymi, dostępu do social mediów i kreowania wirtualnej rzeczywistości. A wszystko to przedstawione jest w przyjazny, refleksyjny i nienachalny sposób.

„Toy Story 5” to jak zawsze wzruszająca i nostalgiczna podróż do świata zabawek. To uświadomienie sobie raz jeszcze konieczności zaakceptowania zmian i nieuniknionego procesu dorastania, ale też szkoła szacunku dla przeszłości i ikon naszego dzieciństwa. Czyż każdy z nas nie miał kiedyś ulubionej zabawki, z którą nigdy się nie rozstawał i być może ma ją w posiadaniu do dziś?

Śmiem stwierdzić, że „Toy Story” to jedna z najlepszych animowanych franczyz wszech czasów. Studio Disney-Pixar nigdy nie miało wpadki związanej z tą serią, a jej największą siłą jest to, że nadal potrafi wzruszać. Bardzo dobra część. Polecam wszystkim generacjom.

Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz