MAŁGORZATA OLIWIA SOBCZAK „Czerń”, Wydawnictwo w.a.b. 2020
„Czerń” - drugi tom kolorowej serii Małgorzaty Oliwii Sobczak
– przeczytałem już dość dawno, ale dzielę się teraz moją opinią o książce w związku
z pojawieniem się Netflixowej adaptacji powieści. Filmu nie widziałem, ale
książka jest po prostu bardzo dobra i jeszcze bardziej przejmująca i trzymająca
w napięciu niż poprzedzająca ją „Czerwień”, gdyż dotyczy okrucieństwa i
przemocy wobec dzieci.
Główny bohater serii, przystojny i niezwykle inteligentny
prokurator Leopold Bilski, po sprawie Skalpela, podczas której naraził na śmiertelne
niebezpieczeństwo siebie i Annę Górską, swoją asystentkę i ukochaną, zostaje
zdegradowany – traci stanowisko w prokuratorze w Sopocie i trafia do placówki w
Kartuzach. Łączy się to z powrotem do miasteczka po wieloletnim pobycie za
Atlantykiem Julii Sarman, pisarki, która zamieszkuje w Kartuzach z kilkuletnim
synkiem. Podczas lokalnego festynu dziecko zostaje uprowadzone w tajemniczych
okolicznościach. Zaginięcie chłopca łączy się ze zniknięciem Amelki,
zbuntowanej nastolatki. Czy w Kartuzach grasuje porywacz dzieci?
Książka jest naprawdę ciekawa i należy do pozycji, które ciężko
odłożyć na półkę nieskończone. Dużym atutem książek Sobczak, w tym „Czerni”,
jest bardzo sprawny język, bardzo obrazowy, zachęcający do lektury, czego często
brakuje książkom kryminalnym. Pisarka tworzy niezwykle sugestywne sceny,
wszystko jest spójne i rzeczowe. Interesujące są postaci, które kreuje pisarka,
można je łatwo zwizualizować, polubić lub znienawidzić. Wrażenie robi także
fachowe przygotowanie autorki do pisania, profesjonalny research, powoływanie
się na wiarygodne źródła. Muszę przyznać, że po czterech przeczytanych przeze
mnie tomach serii Małgorzata Oliwia Sobczak jest teraz dla mnie pierwszą damą
polskiego kryminału.
Zachęcam do lektury, bo zapewnia emocje i wiele wrażeń, choć
dużo w książce okrucieństwa. Autorka tak konstruuje tekst, że każdy drugoplanowy
bohater staje się podejrzanym, a prawda okazuje się czyhać tuż za rogiem.
Polecam.
Moja ocena: 8/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz