„GDYBY NIE TY” (Regretting you), USA / Niemcy 2025
Polska premiera: 24 października 2025
Coleen Hoover jest niekwestionowaną królową literatury young
adult, a ogromny sukces adaptacji jej bestselleru „It ends with us” z Blake
Lively był zapowiedzią, że twórcy kina zabiorą się za ekranizację jej kolejnych
powieści. I tak właśnie się dzieje – na ekrany kin trafił film „Gdyby nie ty” na
motywach powieści Coleen Hoover.
Film rozpoczyna spotkanie nastoletnich przyjaciół na plaży –
Morgan (Allison Williams) jest dziewczyną bożyszcza tłumów – przystojnego Chrisa
(Scott Eastwood, syn legendarnego Cliffa), zaś jej siostra Jenny (Willa
Fitzgerald) spotyka się z młodym intelektualistą Jonah (Dave Franco). Właśnie tam na plaży Morgan wyznaje Jonah, że
spodziewa się dziecka z Chrisem…
Niepostrzeżenie mija 17 lat i poznajemy rezolutną Clarę (Mckenna
Grace), córkę Morgan i Chrisa. Jenny i Jonah także nadal tworzą związek, ale
ich dziecko ma dopiero roczek. Kiedy w rodzinie dochodzi do tragicznego wypadku,
świat Morgan i Clary zmienia się nieodwracalnie, a na światło dzienne wychodzą mroczne
sekrety z przeszłości…
Film być może nie byłby zły, gdyby nie był przewidywalny od
pierwszej po ostatnią chwilę. Razi też, że role nastolatków i
trzydziestoparolatków grają ci sami aktorzy, a na dodatek na przykład Scott
Eastwood za pół roku będzie celebrował swoje 40. urodziny, więc naprawdę nie
wypada wiarygodnie jako nastolatek. Ogromnym rozczarowaniem filmu jest grająca
główną rolę Allison Williams. Pamiętam ją z intrygującej roli w filmie „Uciekaj!”
Jordana Peele’a, ale w „Gdyby nie ty” jest nie do zniesienia – nienaturalna,
drewniana, negatywnie zaskakująca.
Na szczęście film ma też swoje mocniejsze strony i są to z
pewnością role młodych aktorów – pełnej energii Mckenny Grace jako Clary oraz
jej chłopaka Millera (Mason Thames). Mckenna jest śliczna, dobrze wypada przed
kamerą i w przeciwieństwie do swojej filmowej mamy jest po prostu autentyczna –
wróżę jej prawdziwą karierę, natomiast Mason Thames jest obecnie jednym z
najbardziej rozchwytywanych młodych aktorów i miał w 2025 roku trzy naprawdę
liczące przeboje: zagrał rolę Czkawki w aktorskiej adaptacji „Jak wytresować
smoka”, w sequelu horroru „Czarny telefon” oraz w ekranizacji powieści Coleen
Hoover.
Niestety, młodzi aktorzy filmu nie uratowali i „Gdyby nie ty”
pozostał nieco ckliwym melodramatem, w którym wszystko jest oczywiste i od
początku wiadomo, co się wydarzy. Nie jest to najgorszy film roku, ale pójście
do kina tylko na własną odpowiedzialność.
Moja ocena: 5/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz